Media społeczne i NGO

Kolejna relacja z warsztatów aplikacyjnych...

MamPrawoWiedziec.pl
Dodane 18 stycznia 2010

Teresa Wierzbowska, kierowniczka Działu Marketingu i PR firmy Redefine (grupa Polsat) przygotowała prezentację zatytułowaną „Social media w ngo”. Tematem wokół którego zaplanowała swoje wystąpienie było określenie grupy docelowej, które warunkuje wybór sposobu/kanału komunikacji, w tym wskazanie konkretnych mediów, a co za tym idzie planowanie wszystkich związanych z tym działań.

Należy zacząć od określenia interesariuszy naszej organizacji – zaczęła swoje wystąpienie Wierzbicka. Chodzi o wszystkie osóby i instytucje, z którymi nasza organizacja nawiązuje kontakt. Są to zarówno członkowie, pracownicy i wolontariusze organizacji, odbiorcy działań, darczyńcy, organizacje partnerskie, a także przedstawiciele władzy, administracja publiczna, media oraz ośrodki akademickie.

Równolegle należy odpowiedzieć na pytanie: jak działamy? Co chcemy komunikować? Z jaką częstotliwością? Oraz przede wszystkim kto będzie odbiorcą których komunikatów? Należy także określić jaką pozycję chcemy zająć – czy będzie to rola eksperta, aktywizatora, organizacji zaufania. Decydując o tym, do kogo będziemy kierować konkretne komunikaty, będziemy mogli także określić sposoby, w jakich będziemy mogli/mogły do nich dotrzeć.

W kreowaniu komunikatu ważne jest także uwzględnienie kwestii kulturowych – to, co sprawdza się w innych krajach, nie zawsze przyjmuje się na naszym gruncie. Najlepsze przykłady to przykłady telewizyjne. ZObaczyliśmy brytyjskie kampanie Greenpeace oraz kampanię społeczną Holenderskiej Partii Socjalistycznej. Z etnograficznej perspektywy, która stoi za pracowniczkami Stowarzyszenia 61, chciałoby się dodać, że zdarza się również, iż komunikaty są różnie odczytywane w różnych rejonach jednego kraju. W tym kontekście ciekawe są wyniki oceny kampanii profrekwencyjnej „Pępek Europy” zamieszczone w „Raporcie z przebiegu kampanii i rekomendacjach na przyszłość”. Kampania bazująca na polskich motywach ludowych, z którymi można zapoznać się m.in. TU, „przekonywała głównie młodych z dużych miast, którzy nie wstydzą się symboli, które mogłyby świadczyć o zacofaniu, a nawet są przekonani, że należy je afirmować. Ze szczególnie dystansem spotkała się zaś wśród młodych mieszkańców prowincjonalnych miast, którzy obawiają się utożsamienia z zacofaniem. W ich opinii polski folklor nie pozwala atrakcyjnie wyróżnić się oraz nie nadaje się do budowania atrakcyjnej tożsamości w Europie. Jest on nadal, nawet jeśli zostanie przedstawiony w atrakcyjnej formie, symbolem stagnacji i braku rozwoju” (za „Raportem…” ).

Do rzeczy! Posiadając odpowiedzi na te pytania i mając na uwadze wszystkie ważne kwestie, możemy przystąpić do planowania działania stosując strategię : AIDAL. Pod tym akronimem rozumiana jest działanie oparte o: Attention (uwaga), Interest (zainteresowanie), Desire (potrzeba), Action (działanie). Loyalty (lojalność). Przede wszystkim należy zacząć od zwrócenia uwagi na nasze działanie. Następnie trzeba zainteresować i wzbudzić potrzebę działania lub posiadania, zaproponować działanie, które ma stać się podstawą postawy lojalnościowej, która w przypadku aplikacji społecznościowych jest najbardziej pożądana. Zależy nam przecież na tym, by użytkownik i użytkowniczka wrócili na naszą stronę.

W tym miejscu pojawiło się wiele przykładów stron i przedsięwzięć, z którymi warto się zapoznać. To właśnie przykłady są najbardziej inspirujące. Usłyszeliśmy więc o:
Portalu SIEPOMAGA.PL, który „łączy w jednym miejscu ludzi chcących wspierać potrzebujących z organizacjami pozarządowymi, których misją jest niesienie pomocy”;

Globalnej społeczności AMMADO łączącej organizacje non profit, firmy odpowiedzialne społecznie i zaangażowane osoby indywidualne, które chcą doprowadzić do pozytywnych zmian na poziomach globalnym i lokalnym;

Projekcie 10^100 (czyt. „dziesięć do potęgi setnej”) zorganizowanym z okazji dziesiatych urodzin firmy Gogle. Latem 2008 roku Gogle zaprosiło wszystkich zainteresowanych do zgłaszania pomysłów, które mogą zmienić świat pomagając jak największej liczbie ludzi. Bo czasem, jak twierdzi Gogle, „nie są ważne ani skala przedsięwzięcia, ani poziom zaawansowania technologicznego. Liczy się jedynie siła oddziaływania”;

Akcji „Pajacyk” Polskiej Akcji Humanitarnej, która jest od kilku miesięcy obecna w serwisie Facebook. Każdego dnia przypomina swoim fanom i fankom, by nie zapomnieli kliknąć w brzuszek Pajacyka;

Na podobnej zasadzie – kliknij to pomożesz – działa strona FREE RICE. Odpowiadając poprawnie na pytania w quizie ze znajomości języka angielskiego, napełniamy miseczkę ziarenkami ryżu. W rzeczywistości każde wirtualne ziarenko zamieniane jest na ziarenko rzeczywiste, która przyczynia się do światowej walki z głodem;

Każdy z tych projektów, zaciekawia, intryguje i zachęca do działania. Mówi wprost, co mamy zrobić: odpowiedź na pytanie, kliknij, pomóż. Każdy projekt angażuje emocjonalnie i zachęca do powrotu. Buduje społeczność  - społeczność konkretnych użytkowników i użytkowniczek.

A o to nam przecież chodzi.

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Sejm: Rząd szykuje zmiany w służbie zdrowia

Sejm: Czy nie będzie już BORu?

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy