Wszystko, co musisz wiedzieć o kandydatach do Parlamentu Europejskiego 2014

O mandat europosła ubiega się w Polsce 1277 osób.

Anna Ścisłowska
Dodane 19 maja 2014

Zobacz pełną listę kandydatów.

43 procent z nich to kobiety – więcej niż wymaga ustawa (35 procent) i więcej niż w 2009 roku (23 procent).

Przeczytaj analizę: im wyższe miejsce na liście, tym mniej kobiet.

Kandydaci startują w ramach 12 komitetów wyborczych. 9 zarejestrowało listy we wszystkich 13 okręgach, 3 komitety starają się o głosy tylko w niektórych regionach Polski. Przeciętny obywatel wybiera jednego z 99 kandydatów w swoim okręgu.

Wpisz kod pocztowy i porównaj własne poglądy z poglądami kandydatów z Twojego okręgu.

Średnia wieku kandydatów to 45 lat, tak samo jak pięć lat temu. Najmłodsze osoby startują z list Ruchu Narodowego (średnia – 35 lat), najstarszych kandydatów można znaleźć na listach SLD-UP (średnia – 53 lata).

Zdecydowana większość kandydatów należy do partii politycznej – 75 procent mężczyzn i 60 procent kobiet. 103 kandydatów należy do Platformy Obywatelskiej, 101 do Prawa i Sprawiedliwości. Nie ma takiego komitetu, z którego nie startowałby żaden członek partii politycznej.

Przeczytaj analizę o partyjności list.

227 osób, czyli 18 procent kandydatów, ma doświadczenie w samorządzie. We władzach lokalnych pracowało 15 procent kandydatek i 20 procent kandydatów. Najwięcej można ich znaleźć na listach Platformy Obywatelskiej – 56 procent kandydatów z tego komitetu pracowało w samorządzie.

Przeczytaj analizę o składzie list wyborczych.

5 procent kandydatów ma doświadczenie w administracji centralnej jako ministrowie, sekretarze stanu i urzędnicy. Najwięcej – bo 19 kandydatów – w komitecie wyborczym PSL. Kandyduje z niego między innymi minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, była minister pracy Jolanta Fedak oraz Bogdan Dombrowski, podsekretarz stanu w ministerstwie administracji i cyfryzacji i były wiceminister rolnictwa.

137 kandydatów to obecni parlamentarzyści. Kolejne 11 procent kandydatów pełniło w przeszłości funkcje posła, senatora lub posła do Parlamentu Europejskiego. Najwięcej – 45 obecnych posłów – kandyduje z komitetu PiS. W rekordowym okręgu małopolsko-świętokrzyskim na 10 kandydatów tego komitetu 8 to obecni parlamentarzyści, jeden obecny europoseł i jeden kandydat Prawicy RP, również z doświadczeniem parlamentarnym.

Dlaczego posłowie i senatorowie chcą się przenieść do Brukseli?

„Zdecydowałem się po konsultacji z kierownictwem TR” – mówi Artur Dębski (E+TR, nr 5, okręg Warszawa).

„Będąc w Parlamencie Europejskim mogę mieć większy wpływ na sprawy, na których mi zależy: prawa człowieka, wsparcie i ochrona europejskiego wyboru Ukrainy, Mołdawii, Gruzji; racjonalne prawodawstwo gospodarcze, którego większość pochodzi dziś z Unii Europejskiej” – przyznaje Marcin Święcicki (PO, nr 7, okręg Warszawa).

„Plan kariery zawodowej” – wyjaśnia krótko Piotr Bauć (E+TR, nr 1, okręg pomorski).

O reelekcję stara się 41 z 51 obecnych europosłów. 10 osób z różnych przyczyn zrezygnowało z kandydowania.

Obecnie wybieralne funkcje w samorządzie pełni 121 kandydatów. Kandyduje 113 radnych, 2 wójtów i 2 burmistrzów. Jeśli zostaną wybrani do Parlamentu Europejskiego, będą musieli zrezygnować z pełnionych funkcji.

Dlaczego więc kandydują? Motywy są różne:

„Chcę zdobytą wiedzę i doświadczenie wykorzystać w Parlamencie Europejskim” – mówi Jan Orkisz (SLD-UP, nr 8, okręg małopolsko-świętokrzyski), radny powiatu olkuskiego.

„Ponieważ od 1990 sprawy europejskie to główne moje zajęcie w życiu publicznym. Jestem wolontariuszem europejskim już 24 lata na skalę nie notowaną w Polsce. Ponieważ mam doświadczenie na każdym szczeblu od gminy do sejmu. No i mam zaufanie ludzi i lubię sprawy europejskie” – wylicza Czesław Fiedorowicz (PSL, nr 6, okręg lubusko-zachodniopomorski), radny sejmiku lubuskiego.

„Wyzwania podobne, bycie posłem do PE daje lepsze narzędzia do realizacji postawionych sobie celów” – uważa Ewa Jemielity (PiS, nr 9, okręg wielkopolski), radna miasta Poznania.

Dużo mówi się o tym, że w Parlamencie Europejskim powinni pracować eksperci. 5,23 procent kandydatów ma doświadczenie akademickie. Kandyduje 10 profesorów, 8 doktorów i 49 wykładowców. Najwięcej, bo 16 osób z doświadczeniem akademickim, kandyduje z komitetu SLD-UP, na przykład profesor nauk prawnych Jerzy Jaskiernia i profesor nauk społecznych Joanna Senyszyn.

Z uczelniami wyższymi jest związanych jeszcze 68 osób ubiegających się o mandat. To studenci.

Chcesz wiedzieć więcej? Pobierz specjalne wydanie magazynu "W Punkt" przygotowane wspólnie z MamPrawoWiedziec.pl – "Po co Unii nowa kadencja Parlamentu Europejskiego". "W Punkt" jest pierwszym w Polsce magazynem opiniotwórczym stworzonym z myślą o użytkownikach urządzeń mobilnych. W numerze m.in. były sekretarz NATO Javier Solana, Jean Pisani-Ferry, komisarz generalny ds. planowania politycznego w Paryżu, eksperci: Dominika Bychawska-Siniarska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Tomasz Chmal z Instytutu Sobieskiego, Anna Trylińska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej, Aleksandra Minkiewicz ze Szkoły Liderów oraz analitycy MamPrawoWiedziec.pl. Publikacja powstała przy wsparciu Fundacji im. Heinricha Bölla.

Pobierz bezpłatnie na iPada.

Także w wersjach epub, mobi oraz PDF.

Magazyn "W Punkt"

Współpraca Anna Konczewska

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Sejm: Rząd szykuje zmiany w służbie zdrowia

Sejm: Czy nie będzie już BORu?

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy