Europosłanki: rynek pracy i przedsiębiorczość

12 europosłanek to doświadczone polityczki po 50-tce. Są związane z partiami i wszystkie w momencie wyboru pełniły funkcję publiczną. W Parlamencie Europejskim chcą zajmować się przede wszystkim zmianami na rynku pracy i rozwojem przedsiębiorczości.

Maciej Szczepański
Dodane 1 lipca 2014

Chociaż w 2014 r. na listach było prawie dwa razy więcej kandydatek niż pięć lat wcześniej, to jednak liczba mandatów, które zdobyły kobiety, nie zwiększyła się istotnie. Wprowadzenie systemu kwotowego zmusiło komitety do wystawienia na listach wyborczych przynajmniej 35 proc. kobiet. W wyborach wystartowało 556 kandydatek (43 proc. list), ale pozwoliło to na zwiększenie udziału kobiet w delegacji tylko o jedną – z 11 w 2009 r. do 12 w 2014 r. Kobiety nadal będą stanowić około 20 proc. polskich eurodeputowanych w Brukseli.

Siedem posłanek dostało się do PE z list PO, trzy z PiS, a dwie z SLD. Kobiety, które odniosły sukces wyborczy, są członkiniami partii politycznych. Wyjątek stanowi Danuta Hübner (wybrana z 1. miejsca warszawskiej listy PO). Kilka dni temu swoją rezygnację z partyjnego członkostwa złożyła Lidia Geringer de Oedenberg – jedynka SLD z okręgu dolnośląsko-opolskiego.

Mandat uzyskały kobiety startujące z czołowych miejsc na listach. Dziewięć kobiet dostało się do Parlamentu Europejskiego, kandydując jako jedynki. Z drugiego miejsca dostały się Danuta Jazłowiecka (PO) oraz Jadwiga Wiśniewska (PiS). Beata Gosiewska (PiS) odniosła sukces wyborczy startując z czwartego miejsca.

Z jedynki startowało cztery razy mniej kobiet niż mężczyzn. Co trzecia kandydatka z nr 1 odniosła sukces. Listy wyborcze rządziły się jednak regułą: im niższe miejsce listy, tym więcej kobiet. Z numerami 1-3 startowało 23 proc. kandydatek, a większość znalazła się na 6, 8 i 9 miejscu na liście.

Doświadczone polityczki. Średnia wieku europosłanek jest wyższa niż kandydatek. W okresie wyborczym wszystkie pełniły funkcję publiczne. Pięć z nich będzie kontynuować pracę w Brukseli: Lidia Geringer – dziś niezrzeszona, startowała z list SLD-UP, Danuta Hübner, Danuta Jazłowiecka, Elżbieta Łukaciejewska i Róża Thun (wszystkie z PO). Sześć przeniesie się z Sejmu, m.in. Julia Pitera (PO) i Jadwiga Wiśniewska (PiS). Beata Gosiewska (PiS) przejdzie do PE z Senatu. Anna Fotyga (PiS), Krystyna Łybacka (SLD) i Barbara Kudrycka (PO) w przeszłości, a Agnieszka Kozłowska-Rajewicz (PO) w okresie kampanii pełniły funkcję ministra.

Danuta Hübner i Lidia Geringer mają największe doświadczenie w instytucjach Unii Europejskiej. Pierwsza pełniła funkcję Komisarza UE ds. polityki regionalnej w latach 2004-2009, była też przewodniczącą europarlamentarnej komisji zajmującej się tą samą tematyką. Dla Lidii Geringer nadchodząca kadencja w PE będzie trzecią z kolei.

Przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć? Siedem europosłanek uważa, że UE powinna wspierać wszelkie działania na rzecz równouprawnienia kobiet w biznesie i życiu publicznym. Przeciw takim rozwiązaniom są Julia Pitera (PO) i Barbara Kudrycka (PO). Ich zdaniem te kwestie nie powinny być sterowane za pomocą unijnych przepisów.

W kampanii deklarowały walkę z bezrobociem i rozwój przedsiębiorczości. Pięć kandydatek zamierza zająć się problemem bezrobocia, szczególnie wśród młodych oraz aktywizacją osób starszych (m.in. Danuta Jazłowiecka i Elżbieta Łukacijewska). Kolejne trzy chcą wspierać przedsiębiorczość, m.in. Danuta Hübner, która już w poprzedniej kadencji zajmowała się tym tematem w europarlamentarnej komisji rozwoju regionalnego.

Mimo że kobiety na listach zajęły dwa razy więcej miejsc niż pięć lat temu, w 2014 r. ich liczba w PE nie zmieniła się znacząco. Na europosłanki Polacy wybrali wyłącznie kobiety doświadczone w polityce, które dzięki swojej rozpoznawalności otrzymały najwyższe miejsca na liście wyborczej.

W tekście wykorzystano odpowiedzi posłanek na Kwestionariusz doświadczenia i podglądów kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2014. Odpowiedzi udzieliło 24 wybranych europosłów, w tym 9 z 12 europosłanek.

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Dziennikarstwo danych, czyli o samorządzie inaczej.

Nowa prawa w tym tygodniu (28 sierpnia - 3 września 2017 r.)

Europa wspólnych wartości?