Europosłowie o umowie handlowej z USA: "Otworzymy rynek" mimo kwestii spornych

Nowy Parlament Europejski rozpoczął prace od jednej z najważniejszych kwestii w tej kadencji – umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi. Polscy europosłowie chcą podpisania porozumienia, ale mają też zastrzeżenia.

Magdalena Wnuk
Dodane 16 lipca 2014

TTIP jest szansą na stworzenie globalnego standardu umowy handlowej. Rynek wewnętrzny w Europie jest niesłychanie ważny, ale Europa nie może się zamykać na świat zewnętrzny - mówiła w marcu Danuta Hübner, europosłanka z ramienia PO, była komisarz i była minister, w rozmowie z EurActiv.pl. - Wartość handlu transatlantyckiego to 650 mld dol. rocznie - tłumaczył były ambasador USA w Polsce Lee Feinstein.

Powstawanie tej umowy - negocjowanej od 2013 roku - to próba stworzenia strefy wolnego handlu między Unią Europejską a USA. Wśród najważniejszych obszarów, które ureguluje porozumienie, znajdują się: rolnictwo i bezpieczeństwo żywności i przemysł elektroniczny. Zapisy umowy będą pośrednio wpływać na prywatność i ochronę danych osobowych, które stanowią punkt sporny w negocjacjach. W Europie nacisk na bezpieczeństwo danych osobowych obywateli jest większy niż Stanach Zjednoczonych, gdzie zarówno rząd, jak przedsiębiorcy mają większą swobodę w ich wykorzystywaniu.

Umowa angażuje interesy bardzo wielu grup. Proces negocjacyjny nie jest w pełni jawny, co budzi szereg obaw organizacji strażniczych w Europie i w Polsce. Z kolei polskie ministerstwo spraw zagranicznych podkreśla, że w tego typu ustaleniach ostrożność w upublicznianiu przebiegu negocjacji jest normą. Rozmowy od strony unijnej prowadzi Komisja Europejska, a od strony amerykańskiej rząd USA. Parlament Europejski i rządy państw członkowskich będą zatwierdzać kształt umowy. Obecnie frakcje, europosłowie, rządy i grupy interesów mogą zgłaszać swoje uwagi i postulaty wobec zapisów.

Sprawdziliśmy opinie polskiej reprezentacji w tej kwestii. W debacie PE 15 lipca (można ją obejrzeć tutaj) zabrało głos pięciu polskich europosłów. W maju 2014 r. w kwestionariuszu MamPrawoWiedziec.pl w tej sprawie wypowiedziało się 19 parlamentarzystów.

Podpisanie umowy popiera PO. Jerzy Buzek (PO, EPL) wymienił trzy obszary, w których umowa jest bardzo ważna, jeśli nie niezbędna: energetyka, telekomunikaca oraz badania naukowe i rozwój. Jako czwarty punkt podkreślił wpływ umowy na poprawę organizacji rynku europejskiego, m.in. wspólnego rynku energii. Zdaniem Róży Thun dzięki umowie „otworzymy rynek amerykański dla wielu polskich małych i średnich przedsiębiorstw i nasi konsumenci skorzystają dzięki większej ofercie towarów i usług”.

PO chce podpisania umowy niezależnie od gwarancji ochrony danych osobowych. W kampanii wyborczej posłowie PO większości opowiedzieli się za podpisaniem umowy niezależnie od wyników negocjacji dotyczących ochrony danych osobowych. Przeciwne stanowisko zajął tylko Michał Boni, były minister administracji i cyfryzacji, który w czasie swojego urzędowania stanął przed problemem przyjęcia ACTA.

Posłowie PiS, PSL i SLD są bardziej sceptyczni. Posłowie tych trzech ugrupowań mniej chętnie popierają umowę, jeśli nie zagwarantuje ona bezpieczeństwa obywatelom UE. Posłowie PiS przestrzegają. W swoim wystąpieniu na debacie poseł Kosma Złotowski (PiS, EKR) wyraził poparcie dla porozumienia, ale przestrzegał przed nadmierną ekspansją USA na rynku europejskim. Przywołał przykład polskiej gospodarki, która po 1989 r. została jego zdaniem zdominowana przez kapitał amerykański. Z kolei poseł Zbigniew Kuźmiuk (PiS, EKR) podkreślił korzyści dla rynku europejskiego płynące z umowy, jednocześnie wyrażając obawę, czy nie wpłynie ona na większe rozwarstwienie w Unii.

Poseł Nowej Prawicy, którego zdanie w kwestii podpisania TTIP znamy, Stanisław Żółtek, popiera podpisanie porozumienia, podobnie jak deputowani PO.

 
 

Wykres 1. Źródło: Kwestionariusz doświadczenia i poglądów kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2014. MamPrawoWiedziec.pl.

Posłowie chcą pilnować procesu negocjacji umowy. Danuta Hübner (PO, EPL) w wystąpieniu plenarnym zwróciła uwagę na wagę porozumienia, ale przede wszystkim na rolę Parlamentu Europejskiego chronieniu bezpieczeństwa obywateli europejskich – ich danych, zdrowia czy interesów. Podobnie uważa Julia Pitera z tej samej partii. W kampanii wyborczej wymieniła podpisanie TTIP jako jedno z najważniejszych wyzwań nowej kadencji. Pitera szczególną rolę PE widzi właśnie w dopilnowaniu, aby porozumienie nie zaszkodziło wolnościom obywatelskim w UE.

Polscy europosłowie popierają podpisanie umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, widząc w niej szansę na poprawę gospodarki europejskiej i polskiej. Deputowani dostrzegają też słabe punkty porozumienia i zgłaszają je na forum Europarlamentu. 
 
W tekście wykorzystano dane z kwestionariusza doświadczenia i poglądów kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2014. Odpowiedzi udzieliło 24 europosłów.
Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Sejm: Rząd szykuje zmiany w służbie zdrowia

Sejm: Czy nie będzie już BORu?

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy