Czasem trzeba, by polityk przemówił do serca

Jeśli chcesz wygrać wybory, przynajmniej na chwilę zapomnij o racjonalności, a przypomnij sobie o emocjach – przekonuje Drew Westen, autor amerykańskiego bestsellera z zakresu polityki „Mózg polityczny”.

Katarzyna Nowicka
Dodane 30 kwietnia 2015

To nie rozbudowany program wyborczy danego kandydata decyduje o jego wygranej, ale chwyty retoryczne odwołujące się do emocji i wartości wyborców – tłumaczy Drew Westen w „Mózgu politycznym”. Kandydat, który przemawia jak człowiek z ludu opowiadający anegdoty i rodzinne historie, skuteczniej przekona do siebie niezdecydowanych wyborców niż kandydat odwołujący się do gór statystyk. Książka Westena zatapia model XVIII-wiecznej racjonalności w polityce, odrzuca wzór kalkulującego wyborcy i chwali tych polityków, którzy potrafią przemawiać do serc.

Swoje tezy Westen – z zawodu psychoterapeuta – wprzęga w perswazyjny przewodnik po klęskach Partii Demokratycznej w Stanach Zjednoczonych przed wyborem Baracka Obamy na prezydenta. Autor pisze z pozycji rozczarowanego Demokraty, który przechytrzył Republikanów, odgadł ich medialne sztuczki i proponuje kolegom z partii terapię prowadzącą do zwycięstwa.

Zdaniem Westena w XX w. Demokraci gościli relatywnie rzadko w Białym Domu, bo są zbyt przywiązani do racjonalnego modelu wyborcy. To znaczy wyobrażają go sobie jako osobę, która kieruje się wyłącznie analizą programów wyborczych kandydatów i na tej podstawie wskazuje nazwisko przy urnie wyborczej.

Na poparcie tej tezy przytacza fragment debaty, w której kandydat republikański George W. Bush śmiało atakuje personalnie demokratę Ala Gore’a, porównuje go do bezdusznego kalkulatora i nawet nie doczekuje się skutecznego kontrataku. Jeszcze dobitniejszym przykładem na nierozumienie roli emocji w polityce jest wypowiedź Michaela Dukakisa (dwukrotnie był gubernatorem stanu Massachusetts i kandydatem na prezydenta w 1988 r.). Zapytany przez moderatora dyskusji, czy gdyby jego córkę zgwałcono i zamordowano, opowiedziałby się za karą śmierci, chłodno i racjonalnie odpowiedział: „Nie, nie sądzę”. Wypowiedź ta pogrążyła Demokratę, nie dlatego, że powiedział o swoim stosunku do kary śmierci, ale dlatego że nie potrafił się przekonująco odnieść do spraw wymykających się prostej ocenie. Po takim pytaniu wyborcy chcieli się dowiedzieć, czy kandydat jest mężny i empatyczny.

Średnia wieku kandydatów to 49 lat. Czterech bezpośrednio tworzyło prawo. Kampanijny weteran kandyduje w wyborach już 14. raz! I do tego jest najbogatszym z całej jedenastki – wiecie, o kim mowa? ;)

Posted by MamPrawoWiedziec.pl on 21 kwietnia 2015

Westen zachęca polityków, aby wzięli się do roboty: na mocne ataki retoryczne trzeba umieć odpowiedzieć, jeśli chce się wygrywać. Nie wystarczy pewność, co do swojej racji. Moc polityka przejawia się także w umiejętności przekonywania.

„Mózg polityczny” nie jest zatem podręcznikiem dla populistów – oni już wiedzą, jak manipulować ludźmi, nie oferują im jednak niczego więcej. Przeciwnie – autor pisze dla tych, którzy mają zadatki na dobrych przywódców, ale niekoniecznie rozumieją procesy podejmowania decyzji przez wyborców i nie widzą konieczności szukania odpowiedzi na ich potrzeby emocjonalne.

Kiedy kandydat na funkcje publiczne nie przedstawia programu wyborczego i w kampanii stawia wyłącznie na granie emocjami – mami wyborców. Kiedy jednak ma rzetelnie przygotowany program, ale nie buduje więzi z elektoratem – skazuje się na katastrofę.

Książka okazała się na tyle przekonująca, że po jej opublikowaniu autor przedstawił własny projekt demokratycznej komisji programowej przy Senacie, odebrał telefon od Billa Clintona i zajął się wcielaniem omówionych przez siebie chwytów w życie.

Drew Westen, „Mózg polityczny”, Zysk i S-ka, Poznań 2014, tłum. Tomasz Bieroń

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy

PE: Kolejna debata o Polsce

Sejm: Sądy według Prezydenta, wybory według PiS