Fot. European Parliament/Flickr

Polacy w PE: Zdyscyplinowani, wierni partiom, z małą siłą przebicia

1 lipca mija rok od rozpoczęcia obecnej kadencji Parlamentu Europejskiego. MamPrawoWiedziec.pl sprawdza, jak przez ten czas pracowali polscy europosłowie.

Magdalena Wnuk
Dodane 1 lipca 2015

Polskę reprezentuje w PE 51 posłów. 23 z nich należy do największej frakcji, czyli Europejskiej Partii Ludowej (czterej posłowie PSL i 19 PO), pięciu posłów SLD weszło do Sojuszu Socjalistów i Demokratów, a 19 posłów PiS do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. 

W czerwcu unijni eurosceptycy zawiązali grupę Europa Narodów i Wolności. Dołączyli do niej Michał Marusik i Stanisław Żółtek z Kongresu Nowej Prawicy. Wcześniej byli niezrzeszeni, podobnie jak Janusz Korwin-Mikke. Robert Iwaszkiewicz (KNP) jest członkiem frakcji Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej. 

Cele polskich europosłów 2014–2019

26 Polaków po raz pierwszy, 12 po raz drugi, 13 po raz trzeci 

Instytucje Unii Europejskiej regulują takie obszary jak handel zagraniczny, konkurencja, europejska waluta, rolnictwo, energetyka i ochrona środowiska. PE odgrywa ważną rolę – wraz z Komisja Europejską i Radą Unii Europejskiej bierze udział w tworzeniu prawa. 

Najwięcej do powiedzenia w tym procesie mają tak zwani posłowie sprawozdawcy. Do reprezentowania stanowiska PE w trakcie negocjacji z Komisją i Radą wyznaczają ich frakcje i komisje parlamentarne. Posłowie ci przygotowują raporty (używa się także terminu „sprawozdanie”), które są wynikiem ich indywidualnej pracy i rozmów z tzw. kontrasprawozdawcami, reprezentującymi opozycyjne frakcje. W obecnej kadencji europosłowie zajmują się takimi kwestiami jak Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), wspólny rynek energii czy polityka migracyjna. 

51 polskich posłów w PE | Create infographics

 

W 2014 r. Polacy wymienili połowę składu swojej reprezentacji – 26 posłów weszło do PE po raz pierwszy. 13 otrzymało mandat po raz trzeci: 5 z list PO (Jerzy Buzek, Janusz Lewandowski, Jan Olbrycht, Jacek Saryusz-Wolski, Tadeusz Zwiefka), 3 z PiS (Ryszard Czarnecki, Mirosław Piotrowski, Janusz Wojciechowski), 3 z SLD (Lidia Geringer, Adam Gierek i Bogusław Liberadzki) oraz 2 z PSL (Andrzej Grzyb i Czesław Siekierski). 

Lewandowski swoją drugą kadencję przerwał w wyniku objęcia funkcji komisarza europejskiego. Doświadczenie na tym stanowisku ma również Danuta Hübner, która obecnie zasiada po raz drugi w PE. Oprócz niej mandat europoselski po raz drugi otrzymało 11 posłów, w tym Jarosław Kalinowski (PiS, EKR), Janusz Zemke (SLD, S&D) czy Jarosław Wałęsa (PO, EPL). 

Polscy deputowani są zdyscyplinowani i bywają średnio na 89,7 proc. głosowań (średnia dla całego składu PE wynosi 89,6 proc.) Najrzadziej na posiedzeniach można spotkać Janusza Korwin-Mikkego (62,7 proc.), a najczęściej Roberta Iwaszkiewicza z KNP (99,8 proc.). Polscy europosłowie głosują przede wszystkim zgodnie z linią macierzystej partii krajowej, ze średnio 98 proc. zgodnością. Zgodność z europejskimi frakcjami jest mniejsza i wynosi średnio 86,3 proc. 

Jak wygląda w praktyce sytuacja, gdy głosowanie zgodne z linią polskiej partii nie odpowiada linii europejskiej frakcji? Na przykład posłowie PiS, którzy w PE należą do EKR, zagłosowali za wznowieniem prac nad przedłużeniem obowiązkowego urlopu macierzyńskiego. Było to wbrew linii ich frakcji, za to zgodne z prorodzinną polityką PiS. 

4 posłów pracuje nad nowym prawem 

Prace posłów można oceniać m.in. po liczbie złożonych przez nich sprawozdań. To, czy poseł otrzyma teczkę jakiejś sprawy, zależy od pozycji jego frakcji w PE, pozycji samego posła w tej frakcji i w danej komisji, wreszcie od układów w jego własnym krajowym ugrupowaniu. Posłowie, którzy sprawują mandat kolejną kadencję i wyrobili już sobie kontakty, mają mocniejszą pozycję, niż ci, którzy są w PE po raz pierwszy. Posłowie z mniejszych frakcji mają częściej okazję zostać kontrsprawozdawcami, których rolą jest uzgadnianie z głównym sprawozdawcą wspólnego stanowiska. 

Tylko 4 posłowie zajmują się sprawozdaniami, które dotyczą projektów nowego prawa unijnego. Żaden nie jest nowicjuszem w PE.

Jarosław Wałęsa jest sprawozdawcą trzech takich raportów z zakresu rybołówstwa i handlu. Wałęsa już w poprzedniej kadencji specjalizował się w tym obszarze. Obecnie jest wiceprzewodniczącym komisji rybołówstwa i członkiem zastępcą w komisji handlu międzynarodowego. W tej kadencji złożył sprawozdania dotyczące połowów dorsza, śledzia i szprota w Bałtyku oraz regułami przywozu niektórych produktów z państw pozaunijnych do UE. 

Czesław Siekierski (PO, PSL) jako przewodniczący komisji rolnictwa i rozwoju wsi kontynuuje prace nad wspólną polityką rolną. Jego raport dotyczy płatności bezpośrednich dla rolników.

Tadeusz Zwiefka (PO, EPL) podczas prac w komisji prawnej zajmował się procedurą legislacji przekształceń w prawie upadłościowym. 

Andrzej Grzyb (PO, PSL) w maju złożył sprawozdanie z zakresu polityki klimatycznej. Jest to jego pierwsze sprawozdanie od 2009 r. (w poprzedniej kadencji złożył tylko jedno kontrsprawozdanie).

Wszyscy ci posłowie pracują w obszarach, które w maju 2014 r. w kwestionariuszu serwisu MamPrawoWiedziec.pl wybrali właśnie jako te, którymi chcą się zająć. Ogólnie na kwestionariusz doświadczenia i poglądów MamPrawoWiedziec.pl w maju 2014 r. odpowiedziało 23 obecnych europosłów. 

Krótkie raporty, kontrsprawozdania

Przez ostatni rok 37 europosłów nie pracowało nad żadnym sprawozdaniem (do tej liczby nie wliczyliśmy Edwarda Czesaka, który wszedł do PE na miejsce Andrzeja Dudy po majowych wyborach prezydenckich). Po odejściu Andrzeja Dudy, który jako członek komisji prawnej złożył 19 krótkich raportów, średnia liczba sprawozdań przygotowywanych przez polskich deputowanych spadła i wynosi obecnie 1,3 raportu (przedtem 1,6).

 

Radny, poseł, europoseł. Obecnie prezydent elekt - Andrzej Duda.

Posted by MamPrawoWiedziec.pl on 24 maja 2015

Średnią liczbę sprawozdań zawyża także aktywność Ryszarda Czarneckiego, który złożył w sumie 46 sprawozdań. Podobnie jak w poprzedniej kadencji zasiada on w komisji kontroli budżetowej. Jego praca to przede wszystkim kontrolowanie i zatwierdzanie sprawozdań finansowych (udzielania absolutoriów budżetowych) różnych organów i instytucji unijnych. Gdyby nie ta imponująca liczba (46), obecna średnia dla polskich sprawozdawców wyniosłaby 0,3 raportu. 

Jako kontrsprawozdawcy Polacy pracowali 31 razy. Najczęściej tę funkcję pełnili: Lidia Geringer (S&D, SLD) i Tadeusz Zwiefka (PO, EPL) – oboje jako członkowie parlamentarnej komisji prawnej.

Kontrsprawozdawcami ani razu nie byli członkowie frakcji mniejszościowych: Europy Narodów i Wolności (Marusik, Żółtek), Europy Wolności i Demokracji Bezpośredniej (Iwaszkiewicz) oraz niezrzeszony Janusz Korwin-Mikke.

Posłowie na swoim miejscu zrealizują obietnice? 

Pozostali europosłowie, którzy odpowiedzieli na kwestionariusz MamPrawoWiedziec.pl, na ogół zajmują się tym, co ich interesuje. Zwłaszcza ci, którzy kontynuują prace w PE już co najmniej drugą kadencję, z dużą dokładnością wskazali, czym zamierzają się zajmować. Przykładem jest Róża Thun (PO, EPL) wymieniła: zniesienie opłat za roaming, wprowadzenie systemu e-call i doprowadzenie do przyjęcia umowy handlowej z USA (TTIP). Posłanka zasiada w komisji rynku wewnętrznego i ochrony konsumenta, która właśnie takimi sprawami się zajmuje.

Wśród posłów wybranych do PE po raz pierwszy swoje deklaracje z kampanii ma szansę zrealizować Bolesław Piecha (PiS, EKR). W kwestionariuszu wskazał: pakiet klimatyczny w kontekście polskiego przemysłu górniczego (węgiel kamienny i brunatny), tworzenie funduszy wyrównujących stan infrastruktury ochrony zdrowia (publiczna baza szpitalna), ochrona życia ludzkiego – regulacje bioetyczne. W PE jest członkiem komisji ochrony środowiska naturalnego, zdrowia publicznego i bezpieczeństwa żywności, w której będzie miał wpływ na wymienione przez siebie kwestie. Piecha korzysta z doświadczenia nabytego m.in. w Sejmie, w którym w latach 2001–2013 pracował w komisji zdrowia. Był także sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia (2005–2007).

Podobnie Zbigniew Kuźmiuk (PiS, EKR), również pierwszy raz w PE, znalazł się we właściwej komisji. Zapowiedział, że zajmie się „wyrównaniem dopłat bezpośrednich w starych i nowych krajach Unii Europejskiej”. Jako członek komisji rolnictwa i rozwoju wsi będzie miał okazję pracować nad realizacją wyborczych obietnic. 

Źródła: Europarl.europa.eu; VoteWatch.eu, MamPrawoWiedziec.pl

 

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Dziennikarstwo danych, czyli o samorządzie inaczej.

Nowa prawa w tym tygodniu (28 sierpnia - 3 września 2017 r.)

Europa wspólnych wartości?