fot.Konferencja "Miasta w Internecie" / Facebook

Obywatel w internecie: e-usługi i dostęp do informacji

Lokalne serwisy MamPrawoWiedziec.pl mogą stanowić odpowiedź na niedostateczny dostęp do informacji publicznych w cyfrowej formie. Braliśmy udział w XXI Konferencji “Miasta w Internecie”.

Anna Ścisłowska
Dodane 30 czerwca 2017

MamPrawoWiedziec.pl brało udział w XXI Konferencji “Miasta w Internecie”, cyklicznej konferencji na temat cyfrowego rozwoju Polski. Przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji prezentowali zrealizowane i planowane działania. Sukcesy administracji rządowej w zakresie cyfryzacji usług publicznych to m.in. możliwość składania wniosków o 500+ przez elektroniczne konto bankowe, wymiana dowodu przez internet czy dostęp do coraz większej ilości danych, w coraz wygodniejszym formacie przez platformę danepubliczne.gov.pl.

Trzy główne wyzwania cyfryzacji usług państwowych to rozbudowa infrastruktury, zapewnienie bezpieczeństwa i zmiana nastawienia polityków, urzędników i samych obywateli. Na poziomie centralnym największym problemem nie jest przygotowanie rozwiązań technologicznych, ale ram prawnych, które pozwolą je zastosować. Na poziomie samorządu e-administracja to czasem tylko dobrze brzmiące hasło, a nie realna potrzeba. Radni, którzy domagają się szybszej cyfryzacji urzędu, nie korzystają z obecnie dostępnych możliwości – np. profilu zaufanego. Przed wyborami nikt nie pyta kandydatów o ich plany na cyfryzację miasta.

Braliśmy też udział w dyskusji “Dane publiczne - prawo obywateli i szansa na biznes”. Zadaniem urzędu jest udostępnienie uporządkowanych danych, w wygodnych edytowalnych formatach. Ich analiza i wyjaśnianie, tworzenie przydatnych aplikacji, wizualizacja to zadania dla biznesu. Z drugiej strony, instytucja publiczna nie może dopuścić do sytuacji, kiedy obywatel jest zmuszony płacić za dostęp do informacji publicznych wyspecjalizowanym firmom, bo źródła urzędowe są zbyt skomplikowane czy nieczytelne.

Kiedy BIP nie wystarczy - obywatelskie serwisy o radnych

Jako obywatelską odpowiedź na niedostatki w dostępie do informacji publicznych w formie cyfrowej prezentowaliśmy lokalne MamPrawoWiedziec.pl. Serwisy zakładają osoby i organizacje, które z różnych powodów nie są usatysfakcjonowane dostępnością informacji o radnych i ich pracy w swoim mieście. Zdarza się, że informacji po prostu nie ma w biuletynie informacji publicznej – np. protokołów z sesji Rady. Obywatel wnioskuje, dostaje dokumenty i chce się nimi podzielić z innymi. W tym celu korzysta z MamPrawoWiedziec.pl. W miastach, gdzie nie prowadzi się imiennych rejestrów głosowań mieszkańcy sami chodzili na sesje i zapisywali głosy poszczególnych radnych. Dla nich również serwis o radnych to przede wszystkim miejsce, gdzie mogą publikować zbierane w ten sposób dane. A kiedy doda się do tego jeszcze skany ulotek wyborczych… pozostaje tylko sprawdzić realizację obietnic.

W innych miejscowościach dane są dostępne, ale trudno je znaleźć, a jeszcze trudniej przyswoić ich treść – przez specyficzny język urzędowych dokumentów. Znajdują się osoby czy organizacje, które stawiają sobie za cel popularyzację pracy rady. Analizują treści uchwał i kategoryzują je według tematów. Dzięki tej pracy niezorientowany w pracy rady mieszkaniec jednym kliknięciem dotrze do uchwały o wysokości opłaty targowej albo zmiany nazwy swojej ulicy.

Całej technologii dostarcza Stowarzyszenie 61. Redaktor lokalny dba o aktualność informacji i rozpowszechnienie ich wśród mieszkańców. W jednym miejscu zestawia dane z różnych źródeł: BIP-u, plików Państwowej Komisji Wyborczej, skanów dokumentów, stron i kont Facebook’owych oraz bezpośrednio od radnych.

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Dziennikarstwo danych, czyli o samorządzie inaczej

PE: wspólna prokuratura, cyberbezpieczeństwo i Brexit

Sejm: Trzy projekty opozycji: mowa nienawiści, dostęp do broni i przemoc policji