fot. M. Rzewuski / KPRM

Sejm: nowy abonament w końcu pod obrady, dodatki dla strażaków i emerytów, rok 2018 Rokiem Kobiet

MamPrawoWiedziec.pl zapowiada 43. posiedzenie Sejmu 7-9 czerwca. 

Sylwia Szołucha
Dodane 7 czerwca 2017

Rząd chce uszczelnić system poboru abonamentu radiowo-telewizyjnego. Zapowiadany od dawna przez polityków Prawa i Sprawiedliwości projekt ustawy zakłada, że do obowiązkowej rejestracji odbiorników włączeni zostaną dostawcy płatnej telewizji. Będą oni odbierać zgłoszenia rejestracyjne odbiorników od klientów i przekazywać je Poczcie Polskiej, która pobiera abonament. Poczta będzie mogła zażądać od płatnego dostawcy informacji na temat poszczególnych klientów. 

Obecnie, mimo obowiązku płacenia abonamentu robi to zaledwie ok. 13 proc. gospodarstw domowych i ok. 12 proc. przedsiębiorców (według danych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Ustawę przedstawi wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Inną propozycję rozwiązania kwestii abonamentu mają posłowie PSL. Chcą całkowitej likwidacji obowiązku płacenia za radio oraz telewizję i zastąpienia go finansowaniem ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Subwencja z budżetu miałaby wynosić 750 tys. zł a pozostałe środki pozyskiwano by np. z reklam czy praw do audycji. Zdaniem ludowców skuteczna weryfikacja stanu posiadania odbiorników przez obywateli nie jest możliwa. Projekt ustawy uzasadni poseł Mieczysław Kasprzak (PSL). 

Ograniczenia działalności komorniczej i niższe opłaty egzekucyjne. Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało dwie nowe ustawy: o komornikach sądowych i kosztach komorniczych. Pierwsza ustawa przyznaje większe uprawnienia nadzorcze nad pracą komornika prezesowi sądu rejonowego. Będzie mógł odsunąć komornika na 30 dni od wykonywania czynności i w tym czasie wnioskować u ministra sprawiedliwości o odwołanie go ze stanowiska. Projekt zakłada wprowadzenie obowiązku utrwalania przebiegu czynności egzekucyjnych odbywających się poza kancelarią komorniczą np. kamerą. Przewiduje podniesienie dolnej granicy wiekowej (z 26 do 28 lat) i obniżenie górnej (z 70 do 65) dla osób powoływanych na stanowisko komornika. Wprowadza wymóg posiadania wyższego wykształcenia (wg. danych z uzasadnienia projektu ok. 30 proc. komorników go nie ma). Komornicy bez studiów dostaną 7 lat na podniesienie kwalifikacji. 

Druga ustawa obniża stawki opłat egzekucyjnych. „W sprawach o egzekucję świadczeń pieniężnych przewidziano jednolitą stawkę opłaty, określoną jako 10 proc. egzekwowanego roszczenia (obecnie 15 proc. i 8 proc.). Niestety w przypadku przyjmowania wpłat gotówkowych od dłużnika opłata ta wyniesie 5 proc. (obecnie 15 proc.). Ten sposób egzekucji ma udział ok. 30 proc. w ogólnych przychodach komorników i to ta zmiana będzie najbardziej odczuwalna dla komorników. Szczególnie dotknie to komorników młodych stażem” – napisała na swojej stronie Krajowa Rada Komornicza, która sprzeciwia się zmianom. 

– Ten system finansowania jest bardzo niekorzystny i spowoduje bankructwo ok. 60 proc. kancelarii, bo po prostu nie utrzymają się one z bardzo niskich prowizji wypłacanych przez państwo. Jeżeli komornicy będą zamykali kancelarie, będzie się to wiązało ze zwolnieniami. Egzekucja będzie dłużej trwała, bo nie będzie osób, które ją wykonają. Dostęp do komorników będzie utrudniony, może się okazać, że w wielu miastach ich zabraknie. To przyniesie katastrofalne skutki – tłumaczy Tomasz Formalski, rzecznik prasowy Rady Izby Komorniczej w Lublinie. 

Według wyliczeń Krajowej Rady Komorniczej pracę może stracić do 9 tysięcy osób zatrudnionych w kancelariach, a dochody finansów publicznych mogą spaść o ok. 250 mln zł rocznie. Obie ustawy uzasadni minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. 

Więcej represjonowanych otrzyma pomoc. Sejm zajmie się senackim projektem ustawy zwiększającej ulgi i świadczenia dla działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych. Projekt poszerza krąg osób objętych definicją osoby represjonowanej (obejmuje represje do 31 lipca 1990 r., wcześniej był to 4 czerwca 1989 r.) oraz dodaje zapis, że represje mogły być niejawne. Liczba uprawnionych wzrosłaby w ten sposób z ok. 9-12 tys. do 30 tys. osób. 

Obecnie dawni opozycjoniści mogą otrzymywać 400 zł miesięcznie przez rok, jeśli spełnią określone kryteria dochodowe (dochód osoby samotnie gospodarującej nie powinien przekraczać kwoty odpowiadającej 120 proc. najniższej emerytury lub dochód na osobę w rodzinie osoby uprawnionej nie powinien przekraczać 100 proc. najniższej emerytury).

– Ustawa zrywa z tzw. progiem dochodowym i nazywa się przez to „godnościową”. Po wejściu w życie ustawy każdy, kto uzyska status działacza opozycji lub osoby prześladowanej, będzie miał prawo do tego świadczenia. Świadczenie będzie wypłacane dożywotnio. Można będzie starać się o pomoc jednorazowo lub okresowo. Jednorazowo z tytułu przypadków losowych, ubytku zdrowia, a okresową z powodu dużych trudności materialnych, ale nie na więcej niż pół roku – wyjaśnia MamPrawoWiedziec.pl senator Jan Rulewski (PO). 

Zgodnie z projektem działacze opozycji oraz osoby represjonowane zyskaliby także przywileje przysługujące obecnie kombatantom np. 51 proc. zniżkę na przejazdy komunikacją miejską czy prawo do korzystania poza kolejnością z opieki medycznej.

– To jest duża satysfakcja całego środowiska, że przyjęta została ustawa dotycząca pewnego zadośćuczynienia bardziej moralnego niż finansowego, bo nie mówimy o wysokiej kwocie. Uchwalona dwa lata temu ustawa, która zawierała kryteria finansowe, skutkowała tym, że z ponad 2,3 tys. osób posiadających wymagany status tylko ponad 300 osób takie świadczenie otrzymało. Nadal pozostaje jednak problem osób, które w tamtym okresie były prześladowane, szykanowane, wyrzucane z pracy i nie zgromadziły wystarczającego kapitału emerytalnego, który wystarczyłby na godne emerytury – dodaje poseł Janusz Śniadek (PiS), sprawozdawca z prac komisji polityki społecznej i rodziny nad tym projektem. 

O tym polityce państwa wobec opozycji pisaliśmy tu: Jak_panstwo_pomaga_represjonowanym i tu: Jak  Sejm upamietnia opozycję w PRL.

Posłowie zajmą się rządowym projektem ustawy o Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej. – Będzie to agencja, która w sposób przemyślany i zgodny ze strategicznymi celami państwa prowadzić będzie politykę stypendialną: dofinansowanie wyjazdów polskich naukowców za granicę, finansowanie stypendiów dla zagranicznych studentów, doktorantów, postdoców. Liczę też, że dzięki tej instytucji uda się sprowadzić do Polski wielu świetnie zapowiadających się młodych naukowców, którzy wyjechali z Polski i pracują na uniwersytetach całego świata – powiedział w rozmowie z PAP minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. 

Do zadań NAWA ma także należeć m.in. wspieranie procesu umiędzynarodowienia polskich uczelni. Polska ma jeden z najniższych w OECD wskaźników umiędzynarodowienia szkolnictwa, czyli udziału studentów z zagranicy w ogólnej populacji studentów – ma on wartość 4 proc., przy średniej OECD powyżej 8 proc. Podobny problem dotyczy obecności na polskich uczelniach zagranicznych profesorów, których jest obecnie tylko 2,4 proc. Projekt uzasadni minister Jarosław Gowin. 

Za mandat zapłacimy kartą. Rządowy projekt umożliwia zapłatę mandatu bezgotówkowo, za pomocą karty płatniczej (jeśli funkcjonariusz będzie miał przy sobie terminal). Ma to być ułatwienie m.in. dla cudzoziemców przebywających czasowo na terenie Polski, którzy nie mają przy sobie wystarczającej kwoty w złotówkach. Projekt uzasadni minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

Prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu zmianę ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Projekt dostosowuje przepisy tej ustawy do obowiązującej od 1 stycznia 2017 r. nowej ustawy o prokuratorii generalnej, która rozszerzyła uprawnienia tego urzędu m.in. o możliwość reprezentowania spółek z udziałem skarbu państwa czy organów administracji rządowej przed sądami administracyjnymi. Sprawozdanie z prac komisji sprawiedliwości i praw człowieka nad ustawą przedstawi poseł Andrzej Matusiewicz (PiS) 

Dwa dodatki dla strażaków. Klub Kukiz’15 zaproponował dodatek do emerytury dla strażaków, którzy pełnią służbę co najmniej 20 lat. Dodatek miałby wynosić 20 zł za każdy rok służby aktywnej (czyli takiej, podczas której strażak brał udział w co najmniej połowie średniej gminnej liczby akcji gaśniczo-ratowniczych). Projekt uzasadni poseł Norbert Kaczmarczyk (Kukiz’15). Projekt obywatelski zakłada, aby taki dodatek przysługiwał już po 10 latach aktywnej służby, podczas której strażak brał bezpośredni udział w akcjach (nie określono w ilu). Projekt złożył Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, którego pełnomocnikiem w Sejmie jest Janusz Kazimierz Konieczny – były senator SLD, związany z Ochotniczymi Strażami Pożarnymi. 

Klub Nowoczesna chce skrócenia z 60 do 25 dni terminu, w jakim organy administracji skarbowej muszą zwrócić VAT przedsiębiorcom. Projekt likwiduje prawo policji, prokuratury, CBA i ABW do żądania wstrzymania zwrotu VAT w związku z prowadzonym postępowaniem. – Obecnie urzędy skarbowe często bardzo długo przetrzymują zwroty VAT, przez co przedsiębiorcy mają problemy finansowe i muszą żyć na kredyt. Proponowana zmiana wpłynęłaby pozytywnie na ich płynność – tłumaczy dla MamPrawoWiedziec.pl poseł Mirosław Suchoń (N). Posłowie chcą także ograniczyć możliwość wykreślania podatników z rejestru VAT. Obecnie przepisy pozwalają na wykreślenie decyzją administracyjną podatnika, gdy urząd skarbowy uzna, że miał on uzasadnione podstawy, by podejrzewać wyłudzenie VAT. Projekt omówi poseł Mirosław Pampuch (N.)

Dodatki do emerytur. Ludowcy chcą, żeby emerytom, rencistom oraz osobom pobierającym świadczenia przedemerytalne zostało wypłacone jednorazowo od 200 do 500 zł. Zgodnie z projektem wysokość dodatku byłaby zależna wysokości świadczenia lub sumy świadczeń, które przysługują danej osobie (np. jeśli świadczenia nie są wyższe niż 1 tys. zł, dodatek ma wysokość 500 zł). Ustawa ma być odpowiedzią na waloryzację rent i emerytur w bieżącym roku. Przewidywana kwota z budżetu na dodatki to ok. 1,8 mln zł. Projekt uzasadni poseł Mieczysław Kasprzak (PSL). 

Nowoczesna zaproponowała Pawła Rabieja jako swojego kandydata na członka komisji ds. do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa. – Nowoczesna podnosiła na etapie prac nad komisją, że zakres jej uprawnień jest zbyt szeroki, że może zbyt mocno wkracza w kwestie związane z prawami własności, że może będzie kwestionowana jej konstytucyjność, ale Sejm projekt przyjął i decyzja klubu była taka, aby nasz kandydat się w niej znalazł – mówi dla MamPrawoWiedziec.pl Paweł Rabiej.  

Paweł Rabiej to dziennikarz i publicysta, pracował m.in. w radiowej Trójce czy magazynach ekonomicznych np. Business Press. W 2009 r. założył ośrodek dialogu i analiz THINKTANK, był też redaktorem naczelnym magazynu wydawanego przez ten ośrodek. Jest jednym z współzałożycieli partii Nowoczesna i do niedawna jej rzecznikiem prasowym. Jako ekspert doradzał wielu instytucjom publicznym takim jak ministerstwa czy samorządy w zakresie zarządzania. 

Sejm powołał pozostałych siedmiu członków komisji podczas poprzedniego posiedzenia, ale ówczesny kandydat Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz nie uzyskał poparcia posłów i został negatywnie zaopiniowany przez komisję ustawodawczą. Wątpliwości co do kandydatury pojawiły się w związku z informacją, że jedna osoba z rodziny posła zakończyła proces dotyczący postępowania reprywatyzacyjnego, a druga osoba z jego rodziny jest w trakcie takiego procesu. Kandydaturę uzasadni poseł Paweł Pudłowski (N). 

Andrzej Zielonacki kandydatem PiS do Trybunału Konstytucyjnego. Ma zastąpić sędziego Stanisława Biernata, którego kadencja kończy się 26 czerwca. Zielonacki to adwokat z Poznania, w przeszłości m.in pracownik Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk czy członek Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu, a obecnie arbiter Sądu Arbitrażowego Izb i Organizacji Gospodarczych Wielkopolski i adiunkt na Wydziale Prawa i Komunikacji Społecznej Wyższej Szkoły Umiejętności Społecznych w Poznaniu. Związany z Akademickim Klubem Obywatelskim im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kandydaturę uzasadni poseł Marek Ast (PiS). 

Oraz m.in.:

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Dziennikarstwo danych, czyli o samorządzie inaczej.

Nowa prawa w tym tygodniu (28 sierpnia - 3 września 2017 r.)

Nowe prawa w tym tygodniu (21 - 27 sierpnia 2017 r.)