Europejski Trybunał Sprawiedliwości, Źródło: Flickr/katarina_dzurekova

PE: Wspólna prokuratura, cyberbezpieczeństwo i Brexit

Parlament Europejski chce utworzenia europejskiej prokuratury, która ma ścigać przestępstwa finansowe przeciwko Unii. Polski rząd, który od początku kadencji podniósł kary dla oszustów, zreformował Krajową Administrację Skarbową i rozszerzył stosowanie odwróconego VAT-u, na poziomie UE współpracować nie zamierza.

Wojciech Gąsior
Dodane 2 października 2017

W czwartek, 5 października, Parlament Europejski zagłosuje nad powołaniem instytucji europejskiego prokuratora (EPPO). Urząd ma prowadzić dochodzenia w sprawach związanych z defraudacją unijnych funduszy. W 2015 r. na skutek takich przestępstw Unia straciła około 640 mln euro. Instytucja zajmie się też transgranicznymi oszustwami na VAT kosztują państwa członkowskie nawet 50 mld euro rocznie.

EPPO ma blisko współpracować z Europejskim Urzędem ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), ale otrzyma większe uprawnienia. OLAF jedynie wspiera kraje członkowskie w prowadzeniu ponadnarodowych dochodzeń. Prokuratorzy delegowani do państw członkowskich z EPPO będą działali samodzielnie, ale w lokalnych ramach prawnych i z pomocą lokalnych służb.

Powołanie europejskiej prokuratury przewidywał już w 2009 r. traktat lizboński. W 2013 r., podczas dyskusji nad projektem rozporządzenia na ten temat głos zabrało dwóch polskich posłów. Zbigniew Ziobro (Solidarna Polska, EFD) twierdził, że, zamiast tworzyć europejski „superurząd”, należałoby usprawnić współpracę między narodowymi prokuraturami. Bogusław Liberadzki (SLD, S&D) twierdził, że nowa instytucja jest potrzebna, ale powinna być zdecentralizowana, a jej kompetencje jasno zdefiniowane.

PE wrócił do tematu w kwietniu 2015 r. Polscy konserwatyści nie zmienili stanowiska. Marek Jurek nazwał pomysł „kolejnym zawłaszczeniem kompetencji państw członkowskich przez centralne instytucje Unii Europejskiej”, a Kazimierz Michał Ujazdowski wzywał do „większego szacunku dla państw członkowskich i ich tradycji prawnych”. Mimo sprzeciwu izba zdecydowanie opowiedziała się za projektem (487 za, 165 przeciw).

Powołanie europejskiej prokuratury zalecała w sprawozdaniu o zwalczaniu oszustw finansowych w UE Julia Pitera (PO, EPP). – Unia musi jak najskuteczniej bronić pieniędzy podatników, realizacja tego zadania natrafia jednak na rozmaite przeszkody. Jedną z nich jest niedostateczna współpraca na różnych poziomach – mówiła Pitera w czasie debaty nad raportem w maju 2017 r.

Plan B - wzmocniona współpraca, ale bez Polski

Wspólnego stanowiska na temat powołania europejskiej prokuratury nie potrafiła wypracować Rada, w której projekt wymagał jednomyślnego poparcia. Nadzieje na to, że uda się je osiągnąć zgasły pod koniec 2016 r. Wcześniej sprzeciw wyraziło jedenaście parlamentów krajowych (m.in. Francja, Szwecja, Holandia i Węgry). Polski Senat październiku 2013 r. poparł ogólne założenia projektu, ale zgłosił do niego szereg zastrzeżeń.

Przy braku jednomyślności w Radzie, w czerwcu 2017 r. Komisja zdecydowała się na plan B – procedurę „wzmocnionej współpracy”, która pozwala co najmniej dziewięciu członkom Unii na zacieśnienie integracji, gdy Wspólnota jako całość nie może „w rozsądnym terminie” dojść do porozumienia (artykuł 20 TUE). W czerwcu 20 państw członkowskich, które wyraziły chęć współdziałania, poparło projekt rozporządzenia. Nie ma wśród nich Polski, ale rząd w dowolnym momencie może zmienić zdanie.

– Znajduje się tam [w rozporządzeniu] obecnie zbyt wiele rozwiązań, które są dla naszego kraju niekorzystne, zagrażają niezależności naszych krajowych organów zajmujących się walką z przestępczością na szkodę interesów finansowych UE, którymi miałaby się zajmować Prokuratura Europejska – mówił na posiedzeniu sejmowej komisji ds. UE wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Rządowi nie podoba się przede wszystkim to, że EPPO mógłby uczestniczyć w sprawach dotyczących oszustw VAT-owskich oraz przyznanie jurysdykcji Trybunałowi Sprawiedliwości nad prowadzonymi przez prokuratora sprawami.

Ile UE traci na oszustwach finansowych?

Polska w 2015 r. zgłosiła do OLAF-u 176 przypadków defraudacji unijnych pieniędzy. Wyprzedza nas tylko Rumunia – 199 przypadków. Jesteśmy w czołówce pod względem liczby zgłaszanych spraw, ale już nie straconych sum. W Polsce przepadło ponad 40 mln euro, w Rumunii – 70 mln euro. Dla porównania we Włoszech skradziono niemal 217 mln euro, a w małej Słowacji prawie 77 mln euro.

Duża liczba zgłaszanych nadużyć w Polsce świadczy raczej o pracy polskich służb, niż o skali problemu w kraju. Na przykład 26 przypadków oszustw z Włoch i zaledwie cztery z Grecji to liczby podejrzanie niskie w świetle raportów o rozmiarach korupcji w tych krajach (np.: Komisja Europejska, PricewaterhouseCoopers).

Nawet jeśli rzeczywista skala nadużyć w wydawaniu funduszy unijnych jest większa, to i tak nie dorównuje oszustwom VAT-owskim. W 2015 r. fikcyjne faktury przedsiębiorcy wystawili  na kwotę co najmniej 81,9 mld zł (dane Najwyższej Izby Kontroli). To więcej niż jedna czwarta wpływów do budżetu państwa.

Rozporządzenie o prokuraturze europejskiej PE albo przyjmie, albo odrzuci w całości w czwartek, 5 października. Nie może natomiast nanieść żadnych poprawek.

Poza tym na sesji plenarnej:

Brexit. Posłowie przyjmą rezolucję, w której wyrażą swoją opinię na temat postępów negocjacji w sprawie Brexitu. PE formalnie nie uczestniczy w negocjacjach, ale może odrzucić końcową umowę o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. To dlatego Komisja musi liczyć się z głosem europosłów. (wtorek, 3 października)

Cyberbezpieczeństwo. Elissavet Vozemberg-Vrionidi  (Grecja, EPP) przedstawi sprawozdanie o przestępczości w sieci, w którym wzywa KE do zwiększenia nakładów na cyberbezpieczeństwo i informowanie obywateli o zagrożeniach. (wtorek, 3 października)

Małżeństwa dzieci. Wysoka przedstawiciel Unii ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federica Mogherini powie, jakie działania UE podejmuje, żeby położyć kres małżeństwom dzieci w państwach członkowskich i poza nimi. (wtorek, 3 października)

Gospodarka społeczna. Na zamknięcie sesji KE przedstawi plan działania na rzecz gospodarki społecznej. W Europie istnieją dwa miliony przedsiębiorstw społecznych, które zatrudniają 14,5 mln osób i generują 8 proc. PKB Wspólnoty. Sektor ma tworzyć wysokiej jakości miejsca pracy i przeciwdziała wykluczeniu społecznemu. (czwartek, 5 października)

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Sejm: Rząd szykuje zmiany w służbie zdrowia

Sejm: Czy nie będzie już BORu?

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy