Frans Timmermans. Źródło: Flickr/European Parliament

PE: Kolejna debata o Polsce

– Nigdy wcześniej UE nie stawiała czoła podobnemu systemowemu zagrożeniu dla rządów prawa – uważa europosłanka z komisji sprawiedliwości. W środę Parlament Europejski po raz kolejny zajmie się sytuacją w Polsce. Dzień wcześniej debata o praworządności na Malcie, gdzie we wrześniu zamordowano dziennikarkę śledczą.

Wojciech Gąsior
Dodane 13 listopada 2017

Debata o praworządności w Polsce rozpocznie się w środę o 9.00. Oprócz europosłów wezmą w niej udział przedstawiciele Komisji Europejskiej i Rady. Parlament chce ją zakończyć rezolucją.

W lipcu, gdy Sejm pracował nad trzema projektami zmian w sądownictwie, KE ogłosiła, że „jest gotowa wszcząć procedurę artykułu 7”, jeśli mandat choć jednego sędziego Sądu Najwyższego zostanie wygaszony. Od tamtej pory Komisja wysłała do polskiego rządu cztery zaproszenia do rozmów twarzą w twarz, ale gabinet Beaty Szydło wszystkie odrzucił.

Więcej o artykule 7 i wartościach europejskich pisaliśmy tutaj.  

26 lipca Komisja wysłała do Polski trzecią rekomendację w sprawie praworządności. Bruksela oceniła w niej, że Warszawa nie wywiązała się z zaleceń zawartych w poprzednich pismach (chodziło w nich głównie o sprawę Trybunału Konstytucyjnego, m.in. wpisanie nieopublikowanych wyroków do Dziennika Ustaw).

Dwa weta Andrzeja Dudy złagodziły konflikt, ale Komisja dalej przygląda się zmianom w polskich sądach. – Uważamy, że [prezydenckie] projekty ustaw o sądownictwie powinny w pełni spełniać europejskie standardy. Prawo o sądach powszechnych powinno być odpowiednio zmienione – podsumował oczekiwania KE jej wiceprzewodniczący Frans Timmermans na wysłuchaniu przed komisją wolności obywatelskich i sprawiedliwości PE (LIBE) w poniedziałek, 6 listopada.

Komisja nie zgadza się m.in. na nierówny wiek emerytalny sędziów (krótszy dla kobiet) oraz na to, aby to prezydent arbitralnie decydował, czy sędziowie w wieku emerytalnym będą mogli pozostać na stanowiskach. Z kolei podpisana przez Andrzeja Dudę ustawa o sądach powszechnych, zdaniem Komisji, uzależnia sędziów od ministra sprawiedliwości.

W końcu sierpnia rząd PiS odpowiedział na rekomendację Komisji. Jak podała PAP Warszawa zakwestionowała kompetencje Brukseli do oceny polskiego systemu sprawiedliwości.

Podczas wysłuchania Timmermansa przed LIBE Helga Stevens (Belgia) przewodnicząca frakcji ECR, do której należy PiS, zwróciła uwagę na podwójne standardy w traktowaniu państw członkowskich. Jej zdaniem Komisja krytykuje Polskę, a nie potępia rządu Hiszpanii, który użył siły wobec głosujących w katalońskim referendum. Wybrani z list PiS Marek JurekJadwiga Wiśniewska i Zbigniew Kuźmiuk bronili działań rządu Beaty Szydło. Pozostali – polscy europosłowie EPP (PO) oraz S&D (SLD) byli wobec niego krytyczni. Barbara Kudrycka (S&D) i Michał Boni (EPP) w swoich wystąpieniach przywołali samospalenie Piotra Szczęsnego. – Czy ze swojego europejskiego doświadczenia pamięta pan jakikolwiek kraj, który równie bezwzględnie deptałby prawa swoich obywateli? – pytał Timmermansa Boni.

Nie tylko Polska – PE o korupcji na Malcie

– EPP jest poważnie zaniepokojone rozwojem wydarzeń w Polsce – stwierdziła w imieniu swojej frakcji europosłanka z Malty Roberta Metsola. – Nigdy wcześniej UE nie stawiała czoła podobnemu systemowemu zagrożeniu dla rządów prawa, z jakim ma do czynienia teraz – stwierdziła. Miała na myśli nie tylko sytuację w Polsce, ale również we własnym kraju, o której europosłowie będą debatowali we wtorek, a w środę przyjmą rezolucję.

Problemy Malty dotyczą głównie korupcji, prania pieniędzy oraz powiązań między politykami i instytucjami finansowymi. Na celowniku Europarlamentu znalazł się przede wszystkim bank Pilatus zamieszany w oszustwa podatkowe ujawnione w Panama Papers. Jego klientami byli maltańscy politycy, w tym szef sztabu premiera Malty. 8 listopada David Casa, eurodeputowany z Malty, zwrócił się do Komisji, aby wszczęła dochodzenie w sprawie działań banku i jego gróźb wobec dziennikarzy.

Projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego wzywa maltańskie organy sądowe i nadzór finansowy do podjęcia wobec banku podobnych działań.

Europosłowie chcą także ustanowić europejską nagrodę dla dziennikarzy śledczych imienia zamordowanej we wrześniu na Malcie dziennikarki Daphne Caruany Galizii.

Od blisko dziesięciu lat Galizia opisywała korupcję na blogu „Running Commentary”. 16 września zginęła w wybuchu bomby podłożonej w jej samochodzie.

Oprócz tego na sesji plenarnej:

Partnerstwo Wschodnie: 24 listopada odbędzie się szczyt Partnerstwa Wschodniego – państw z Europy Wschodniej (m.in. Ukrainy, Azerbejdżanu, Białorusi), które nie należą do UE, ale z którymi Wspólnota zacieśnia więzi gospodarcze i polityczne. O nowych formach współpracy posłowie będą debatowali we wtorek po południu.

We wtorek Parlament zagłosuje nad projektem rezolucji, który wzywa do utworzenia Funduszu Powierniczego Ukrainy Gruzji i Mołdawii. Pieniądze miałyby zasilać publiczne i prywatne inwestycje w tych państwach.

Projekt proponuje także utworzenie Partnerstwa Wschodniego Plus. Państwa, które dostosowały w pewnych obszarach swoje prawo do standardów unijnych, mogłyby bliżej integrować się ze Wspólnotą, np. przystąpić do unii celnej, energetycznej, cyfrowej, a nawet do strefy Schengen.

Unia Europejska już od pewnego czasu wprowadza ułatwienia dla obywateli niektórych państw partnerstwa wschodniego – głównie Ukrainy. Od czerwca br. jej obywatele mogą wjeżdżać do Wspólnoty bez wizy nawet na trzy miesiące.

Regulacje anty-dumpingowe: Posłowie zagłosują nad poprawkami do rozporządzenia anty-dumpingowego, które reguluje sprzedawanie w Europie produktów spoza Unii poniżej kosztów produkcji (czyli tzw. wartości normalnej).

W krajach członkowskich Światowej Organizacji Handlu wartość normalną oblicza się na podstawie kosztów produkcji w kraju wytwarzania. Jednak lokalne ceny surowców, siły roboczej itp. nie muszą być wynikiem wolnego rynku, ale np. ingerencji rządu. W takich przypadkach wartość normalna ma być obliczana na podstawie obiektywnych wyznaczników, np. kosztów produkcji w innym kraju o podobnych wskaźnikach rozwoju gospodarczego.

Nagroda Filmowa Lux: Posłowie przyznają nagrodę filmową Parlamentu Europejskiego dla twórców poruszających ważne kwestie społeczne i polityczne. Zwycięzca zostanie wyłoniony spośród trzech finalistów: 120 uderzeń serca Robina Campillo (Maroko), Krwi Samów Amandy Kernell (Szwecja), i Westernu Valeski Grisebach (Niemcy). W 2014 r. nagrodę otrzymała Ida Pawła Pawlikowskiego.

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Sejm: Rząd szykuje zmiany w służbie zdrowia

Sejm: Czy nie będzie już BORu?

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy