Żołnierze somalijskiej armii narodowej, Źródło: Flickr/AMISOM Public Information

PE: Czy UE dofinansuje armie rozwijających się państw?

Budżet na 2018 r., pieniądze dla armii krajów rozwijających się i regulacje bankowe – w środę rusza sesja Parlamentu Europejskiego.

Wojciech Gąsior
Dodane 29 listopada 2017

W środę posłowie będą debatowali o budżecie na 2018 r. Parlament w rozmowach z Radą wynegocjował zwiększenie wydatków na bezrobocie młodych, małe i średnie przedsiębiorstwa oraz badania naukowe. Bardziej szczegółowo pisaliśmy o budżecie tutaj.

Więcej pieniędzy na armię mniej na pomoc rozwojową

W środę Parlament zdecyduje, czy Komisja Europejska będzie mogła finansować wojsko rozwijających się państw. Chodzi o tzw. instrument na rzecz stabilności i pokoju (IcSP), unijny program, ze środków którego UE finansuje 277 przedsięwzięć w 70 krajach.

Obecnie 2,3 mld euro, budżet programu na lata 2014-2020, Unia przeznacza m.in. na wsparcie dla uchodźców i przyjmujących je społeczeństw, pomoc dla dzieci w strefach konfliktów, organizację wyborów i łagodzenie konfliktów między różnymi grupami.

Zmiany pozwoliłyby bezpośrednio finansować armie, choć byłoby to dopuszczalne jedynie „w nadzwyczajnych okolicznościach“, które Komisja rozumie jako sytuację, gdy „istnieje zgoda pomiędzy danym krajem i społecznością międzynarodową lub Unią Europejską, że sektor bezpieczeństwa (…) jest kluczem do stabilności, pokoju i rozwoju“.

Pieniądze nie mogą zostać wydane na zakup broni i amunicji lub szkolenia wojskowe, „których wyłącznym celem jest przyczynianie się do zdolności bojowej sił zbrojnych".

Najwięcej kontrowersji wzbudza fakt, że zdaniem Komisji, propozycja dotyczy obszaru zrównoważonego rozwoju, a nie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Organizacje pozarządowe obawiają się, że może to doprowadzić do podporządkowania celów polityki rozwojowej celom militarnym. Propozycja Komisji zakłada przekierowanie na ICsP 100 mln euro z innych instrumentów przeznaczonych na wspieranie państw rozwijających się (m.in. Europejskiej Polityki Sąsiedztwa).  

W zeszłym roku „Politico” opublikowało opinie prawników Parlamentu Europejskiego, którzy twierdzili, że „zaproponowana regulacja dąży do osiągnięcia celów, które w głównej mierze dotyczą Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa. Regulacja nie może zatem być przyjęta w oparciu o podstawę prawną polityki rozwoju”.

Projekt został przyjęty zdecydowaną większością głosów w komisji spraw zagranicznych przez posłów wszystkich największych frakcji: EPP, S&D, ALDE i ECR. Z Polaków za głosowali Julia Pitera (EPP, PO) i Ryszard Legutko (ECR, PiS), przeciw – Janusz Korwin-Mikke (niezależny, KORWiN). Oprócz tradycyjnie eurosceptycznych ugrupowań (EFDD i ENF) projektowi zdecydowanie sprzeciwiają się Zieloni.

Banki – upadłość kontrolowana

Parlament zajmie się regulacjami ustanawiającymi spójne europejskie reguły dla postępowań upadłościowych banków. Unia chce stworzyć nową kategorię podrzędnego długu uprzywilejowanego, który będzie stanowił amortyzację dla banku zagrożonego upadkiem. W sytuacji kryzysowej pozwoli on szybko dokapitalizować instytucję.

Zwyczajne depozyty osób fizycznych są, zgodnie z europejskim prawem, chronione do wysokości 100 tys. euro i nie można wykorzystać ich do dokapitalizowania banku. Chronione są również depozyty powyżej tej kwoty związane z sytuacjami życiowymi depozytariuszy (np. ślubem, emeryturą lub inwalidztwem).

Podstawowy cel to zagwarantować, że nie powtórzy się sytuacja z 2008 r., gdy rządy narodowe w Europie i poza jej granicami, w obawie przed reakcją łańcuchową, uratowały bankrutujące banki z pieniędzy podatników (bail-out). Upadek dużego banku może mieć konsekwencje dla całej gospodarki i prowadzić do kolejnych upadków powiązanych z nim instytucji finansowych (tzw. zarażanie). Dlatego ukuto pojęcie „too big too fail“, czyli „zbyt duży by upaść“

Unijny pakiet bankowy, którego powyższa regulacja jest częścią, ma zastąpić bail-outy procedurą bail-in, która polega na umorzeniu długu lub jego konwersji na aukcję. Ciężar związany z upadłością instytucji poniosą w ten sposób akcjonariusze i inni wierzyciele, a nie podatnicy.

W środę posłowie zagłosują również nad pakietem przejściowym, który ma dać instytucjom więcej czasu na przygotowanie się do przyjęcia nowych Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej (MSSF 9). Standardów nie ustala UE, ale Rada Międzynarodowych Standardów Rachunkowości (IASB) – Unia jedynie zatwierdza je w specjalnej procedurze.

– Aby nie dopuścić do kolejnego kryzysu, trzeba zredukować ryzyko w unii bankowej. To podstawowy warunek reformy w strefie euro – powiedział Toomas Tõniste, minister finansów Estonii, która sprawuje obecnie prezydencję. – Dwa proponowane akty pomagają zapewnić uczestnikom rynku pewność prawa, a równocześnie dostosować nasze prawodawstwo do nowych zasad ostrożnościowych uzgodnionych na szczeblu międzynarodowym.

Oprócz tego na sesji plenarnej:

Nowy sposób rozstrzygania sporów między inwestorami i rządami: UE przymierza się do zastąpienia mechanizmu rozstrzygania sporów inwestor-państwo (ISDS) międzynarodowym sądem inwestycyjnym. ISDS istnieje od lat 60. i obecnie reguluje rozstrzyganie sporów w niemal wszystkich (ok. 1400) umowach inwestycyjnych, które dotyczą państw członkowskich UE. Międzynarodowy, stały sąd inwestycyjny miałby zapewnić większą przejrzystość i przewidywalność niż powołany ad-hoc arbitraż w trybie ISDS. Debata o tym odbędzie się w środę wieczorem.

Europejska strategia w sprawie niepełnosprawności: posłowie będą debatowali o europejskiej strategii w sprawie niepełnosprawności, która ma ułatwić niepełnosprawnym pełne uczestnictwo w życiu społecznym i zawodowym.

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Kukiz'15 wraca do walki o JOWy

PE: Kolejna debata o Polsce

Sejm: Sądy według Prezydenta, wybory według PiS