Na kłopoty prezydent. Jak z problemami ośmiu największych polskich miast chcą sobie poradzić kandydaci?

Serwis MamPrawoWiedziec.pl przeanalizował programy wyborcze kandydatów na prezydentów ośmiu metropolii w Polsce i zestawił je z rzeczywistymi problemami miast. Nie każdy kandydat ma pomysł na ich rozwiązanie

Małgorzata ŁubikAnna Konczewska
Dodane 14 listopada 2014

Gdańsk – nie ma żłobków

Za kadencji Pawła Adamowicza (PO, rządzi miastem od 1998 r.) Gdańsk niewiele zrobił, by pomóc rodzicom z małymi dziećmi w godzeniu pracy i opieki. Miejsce w żłobku znajduje tylko co dwudzieste dziecko przed ukończeniem trzeciego roku życia. Nieco lepiej jest z dostępnością przedszkoli, ale ciągle co piąte dziecko w wieku 3-5 lat nie jest objęte publiczną opieką przedszkolną.
W programie wyborczym Adamowicz nie odnosi się do tego problemu, jednak w wywiadach deklaruje „umożliwienie wszystkim dzieciom w Gdańsku edukacji przedszkolnej”. Przyznaje, że problem istnieje i obiecuje, że dzięki programowi budowy modułowych przedszkoli oraz otwieraniu okienek przedszkolnych w budynkach szkolnych do końca nadchodzącej kadencji sto procent gdańskich dzieci zostanie objętych opieką przedszkolną.
Adamowicz ma pięciu kontrkandydatów. Kwestią opieki przedszkolnej zajmuje się jeszcze dwóch. Głównym rywalem obecnego prezydenta będzie Andrzej Jaworski (PiS), który deklaruje zwiększenie liczby miejsc w przedszkolach, lecz także zwraca uwagę na kształcenie młodych. Drugi – Waldemar Bartelik (Masz Wybór) – deklaruje działania na rzecz miasta przyjaznego mieszkańcom. Chce zwiększenia środków gminy m.in. na budowę tanich przedszkoli i żłobków publicznych oraz poprawienie jakości usług publicznych w zakresie powszechnej opieki przedszkolnej.
Według sondaży przedwyborczych wygra Adamowicz: jego kandydaturę popiera 48 proc. ankietowanych. Andrzej Jaworski może liczyć na 17 proc. głosów.
 
Niebezpieczne Katowice
Na tle 12 polskich metropolii Katowice są najmniej bezpieczne. Z danych policji wynika, że w 2010 r. na tysiąc mieszkańców stwierdzono 63 przestępstwa, trzy lata później – 66 (przeciętna przestępczość w dużych miastach to 38 przestępstw na tysiąc mieszkańców). W kampanii wyborczej tylko jeden z trzech liczących się kandydatów mówi o tej kwestii.
Problemu bezpieczeństwa nie znajdziemy w programie wiceprezydenta Marcina Krupy z komitetu „Forum Samorzadowe i Piotr Uszok” (30 proc. poparcia) ani Andrzeja Sośnierza z PiS (15 proc. poparcia).
Jedynie Arkadiusz Godlewski z PO zapowiada, że jeśli wygra, będzie walczył z wykroczeniami i drobną przestępczością. Na czele straży miejskiej zamierza postawić byłego oficera jednostki specjalnej GROM. Dla Godlewskiego bezpieczeństwo jest jednym z najważniejszych elementów programu. – Chociaż katowicka policja jest dobrze oceniana i odnosi sukcesy w walce z przestępczością, to jednak są pewne niepokojące zjawiska, jak wzrost przestępczości wśród nieletnich – ocenia kandydat PO.
 
Walka ze smogiem wawelskim
Kraków jest najbardziej zanieczyszczoną metropolią w Polsce. Wynika to z położenia miasta w niecce, a także olbrzymiej emisji pyłów emitowanych z pieców opalanych węglem i śmieciami (1,7 tys. ton rocznie).
Smog w Krakowie to nie tylko problem ekologiczny, lecz także polityczny: obecny prezydent Jacek Majchrowski (funkcję pełni trzecią kadencję) w 2013 r. złożył wniosek do sejmiku województwa małopolskiego o wydanie zakazu opalania węglem w Krakowie. Zakaz ten odwołał Sąd Administracyjny.
Majchrowski (startuje z własnego komitetu) zapowiada odwołanie się od tego wyroku. A także, podobnie jak jego kontrkandydat Łukasz Gibała (komitet „Kraków miastem dla ludzi”), dofinansowanie wymiany pieców węglowych na inne. Dodatkowo Majchrowski obiecuje najuboższym program dofinansowania rachunków za ciepło.
Konieczność wymiany pieców widzi Marek Lasota (PiS). Skupia się jednak na ograniczeniu ruchu samochodów w mieście. Proponuje wyprowadzenie ruchu tranzytowego i czasowe ograniczenia drogowe dla kierowców. I on, i Gibała proponują darmowe bilety komunikacji miejskiej, z tą różnicą, że Lasota chce je wprowadzić dla wszystkich mieszkańców, a Gibała dla płacących w mieście podatki.
Obaj panowie stawiają także na transport rowerowy. Kandydat komitetu „Kraków miastem dla ludzi” chce inwestować w parkingi Park&Ride (ma ich powstać pięć) i specjalne strefy parkowania dla samochodów elektrycznych.
Według badań  w Krakowie odbędzie się druga tura z udziałem Majchrowskiego (39 proc.) i Lasoty (20 proc.).
 
Praca dla lublinian
Miasto z rozbudowaną bazą akademicką, nie zachęca jednak absolwentów do pozostawania w nim na stałe. Wszystko przez wysokie bezrobocie – bez pracy pozostaje ponad 9 proc. osób w wieku 25-35 lat. Lublin zajmuje drugie miejsce pod względem bezrobocia wśród wszystkich metropolii – gorzej mają tylko mieszkańcy Białegostoku.
Obecny prezydent Krzysztof Żuk (PO), który sprawuje funkcję od 2010 r., zapowiada, że jeśli wygra, strefa ekonomiczna miasta poszerzy się z 116 ha do 200 ha, powstanie kolejnych 10 tys. miejsc pracy w usługach i przemyśle.
Pobudzenie rozwoju ekonomicznego ma w programie także Grzegorz Muszyński z PiS. Hasłem „Praca dla rozwoju. Rozwój dla pracy” zapowiada wspieranie inkubatorów przedsiębiorczości. W walce z bezrobociem kieruje się przesłaniem „patriotyzmu gospodarczego i gospodarczej dyplomacji”.
Nieco inny pogląd ma kandydat KNP Antoni Chrzostowski: dla niego sposobem na brak miejsc pracy będzie utworzenie banku municypalnego, który sfinansuje gospodarkę lokalną.
Najnowsze sondaże podają, że Żuk ma drugą kadencję w kieszeni, a w niedzielę zdobędzie 67 proc. głosów.
 
6 proc. łodzian korzysta z pomocy społecznej
Łódź wydaje na pomoc społeczną najwięcej ze wszystkich 12 metropolii – rocznie 1,8 tys. zł na mieszkańca (na inwestycje i rozwój – 2,9 tys. zł na osobę).
Hanna Zdanowska (PO), która kończy obecnie pierwszą kadencję, zapowiada wprowadzenie bonu kulturalno-edukacyjnego dla dzieci i młodzieży szkolnej, poszerzenie usług w ramach karty dużej rodziny i budowę 10 tys. mieszkań komunalnych. To ostatnie zapowiadają również jej kontrkandydaci – startujący z własnego komitetu John Godson, Joanna Kopcińska z PiS i Tomasz Trela z SLD. Kandydatka z PiS chce szukać pieniędzy na ten cel w dotacjach celowych z rządu. Dodatkowo zamierza wprowadzić program budowy mieszkań dla młodych rodzin. Godson, Trela i Zdanowska planują wspierać wychodzenie z bezdomności; Godson przez wsparcie osób pracujących z bezdomnymi, Zdanowska – przez wprowadzenie do 2018 r. programów wychodzenia z bezdomności, a Trela – dzięki remontom schronisk dla bezdomnych. Godson zapowiada oddłużenie najemców lokali komunalnych poprzez system prac interwencyjnych. Kopcińska chce wprowadzić specjalny program „praca za czynsz”. Pomysłem Treli jest budowa świetlic środowiskowych, po jednej na każdym osiedlu. Chce także zwiększenia liczby streetworkerów i dofinansowanie działalności MOPS.
Sondaże dają Zdanowskiej 50 proc. w niedzielnych wyborach; jeśli dojdzie do drugiej tury, to zmierzy się w niej z Kopcińską.
 
Słabe wyniki edukacyjne Poznaniaków
Miasto nie może poszczycić się dobrymi wynikami swoich uczniów. W egzaminach, które wzięliśmy pod uwagę (po 6. klasie szkoły podstawowej, po maturze na poziomie podstawowym z języka polskiego i z matematyki) wyniki uczniów dały Poznaniowi odpowiednio – 8., 6. i 9. miejsce w rankingu.
Ryszard Grobelny, który rządzi czwartą kadencję, w kolejnej zamierza utrzymać dotychczasowy program miejskich stypendiów oraz stworzyć nowy program ponadregionalnego wsparcia edukacji. Podobnie jak jego kontrkandydat Jacek Jaśkowiak (PO) chce wspierać szkolnictwo zawodowe. Kandydat PO zapowiada także powstanie nowego zespołu szkolno-przedszkolnego na Naramowiczach.
Tadeusz Dziuba z PiS jako remedium na słabe wyniki egzaminacyjne uczniów podaje wprowadzenie czytelnych kryteriów oceny pracy szkoły i przywrócenie autonomii szkół i placówek oświatowych.
Według sondaży w Poznaniu odbędzie się druga tura – Grobelny (42 proc.) zmierzy się z Jaśkowiakiem (14 proc.).
 
Warszawski dekret Bieruta
Jednym z większych problemów Warszawy jest kwestia reprywatyzacji. Na mocy dekretu Bolesława Bieruta z 1945 r. w czasie odbudowy stolicy państwo odbierało właścicielom działki i budynki. Obecnie byli właściciele oraz osoby skupujące ich roszczenia ubiegają się o zwrot majątku. Dla ratusza reprywatyzacja oznacza ogromne koszty: w 2013 r. odszkodowania, jakie sądy nakazały miastu wypłacić właścicielom, sięgnęły 650 mln zł. Pomoc na ten cel z budżetu państwa dla Warszawy wynosi 200 mln zł. Prawodawstwo związane z reprywatyzacją jest nieuregulowane, co sprzyja wykorzystywaniu luk prawnych przez prywatnych właścicieli lub właścicieli roszczeń.
Kandydaci kładą nacisk na wzmocnienie pozycji ratusza w sprawach dotyczących roszczeń – wprowadzenie prawa ich pierwokupu i weryfikacji. Inaczej Andrzej Gorayski z Demokracji Bezpośredniej, który postuluje, aby roszczenia były spłacane z budżetu państwa.
Rządząca drugą kadencję Hanna Gronkiewicz-Waltz skłania się m.in. do pierwokupu roszczeń. Zapowiada jednak, że będzie zabiegać u prezydenta Komorowskiego o zgłoszenie inicjatywy ustawodawczej w sprawie reprywatyzacji.
Głównym kontrkandydatem obecnie urzędującej prezydent będzie Jacek Sasin (PiS), który postuluje wprowadzenie w ustawie reprywatyzacyjnej mechanizmu postępowania administracyjnego w wypadku roszczeń. Uważa, że administracja warszawska może działać poprzez wprowadzanie planów zagospodarowania przestrzennego.
Kandydatka Zielonych Joanna Erbel chce, by miasto lobbowało za ustawą reprywatyzacyjną. Deklaruje, że w każdej dzielnicy, gdzie reprywatyzacja jest problemem, znajdą się punkty porad prawnych dla mieszkańców.
Według sondaży walka o fotel prezydenta stolicy rozstrzygnie się między Gronkiewicz-Waltz (42 proc. głosów ankietowanych) a Sasinem (17 proc.). Na trzecie miejsce ma szansę Erbel (5 proc).
 
Deficyt przedszkoli we Wrocławiu
Prezydentem Wrocławia od 2002 r. jest Rafał Dutkiewicz. Jeden z podstawowych problemów tego miasta to trudność w dostępie do przedszkoli: wychowaniem w nich nie jest objętych 12 proc. dzieci w wieku 3-5 lat (w 2010 r. było to aż 19 proc.). Pod względem dostępności przedszkoli Wrocław zajmuje odległe 9. miejsce w rankingu metropolii, chociaż Dutkiewicz w ciągu ostatniej kadencji poprawił sytuację i placówki mogły przyjąć o 2,5 tys. więcej przedszkolaków.
Jednym z postulatów programu Dutkiewicza jest edukacja na najwyższym poziomie (od przedszkola do uniwersytetów). Obecny prezydent w najbliższej kadencji będzie chciał postawić na budowę szkół, przedszkoli i żłobków, inwestycje w infrastrukturę drogową i sieć ścieżek rowerowych oraz wspieranie gospodarki opartej na wiedzy.
Główną kontrkandydatką Dutkiewicza jest Mirosława Stachowiak – Różecka (PiS). W swoim 13-stronnicowym programie wyborczym problemowi małej liczby miejsc w przedszkolach poświęca jeden punkt. Obiecuje, że „w ramach przestrzennej harmonii i równomiernego rozwoju zadba o precyzyjne zbadanie i zdefiniowanie potrzeb mieszkańców obszarów oddawanych pod zabudowę”. Deklaruje, że nie będzie budować osiedli bez przedszkoli, szkół i placów zabaw.
Sondaże dają jej niecałe 15 proc. poparcia, ponad trzy razy mniej niż Dutkiewiczowi.
 
Kandydaci przedstawieni w analizach zajmują czołowe miejsca w sondażu przeprowadzonym przez  Millward Brown dla „Gazety Wyborczej” 13 listopada 2014 r. Miasta zostały wybrane na podstawie wcześniejszych analiz przygotowanych przez MamPrawoWiedziec.pl i MojaPolis.pl. Dane o miastach: serwis Moja Polis.pl

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

PE: Czy Unię czekają ostre cięcia finansowe?

Sejm: Drugie podejście rządu do reformy instytucji badawczych

PE: Posłowie przyjmą kolejną rezolucję o Polsce