Fot. Piotr Drabik/Flickr

Od grupy ludzi do partii politycznej. Jak zmieniły się poglądy polityków Nowoczesnej?

– Tu nie chodzi o pomysł czy pieniądze, tylko o to, żeby była sprawna grupa ludzi, która myśli podobnie – mówił Ryszard Petru po zarejestrowaniu stowarzyszenia Nowoczesna w kwietniu w 2015 r.

Wojciech Gąsior
Dodane 27 września 2016

Teraz myśleć podobnie będzie łatwiej – partia ma program. MamPrawoWiedziec.pl analizuje, jak poglądy polityków Nowoczesnej zmieniły się od wejścia do Sejmu.

Idąc do wyborów Ryszard Petru nie miał politycznego środowiska i kiedy latem 2015 r. prowadził nabór na listy nie znał większości jedynek. Z szefem Nowoczesnej kandydaci spotykali się jak na rozmowie o pracę. Ta metoda mogła zawieść – zbieranina rozczarowanych liberałów to nie to samo, co scementowany aparat partyjny, nawet bez poglądów, ale jednak aparat.

 

Rok po wyborach działacze partii Petru podjęli rozmowy o własnej tożsamości. Serwis MamPrawoWiedziec.pl sprawdził na ile program, który napisali, jest spójny z poglądami kandydatów z jesieni 2015 r.

Przed wyborami parlamentarnymi na kwestionariusz MamPrawoWiedziec.pl odpowiedziało 283 z 859 kandydatów Nowoczesnej. Wyrazili zdanie na temat kluczowych kwestii, nad którymi będzie pracował Sejm VIII kadencji. Dzięki temu, znamy indywidualne poglądy 20 z 30 posłów klubu Ryszarda Petru.

Kandydaci różni ale tacy sami

Swoje listy Nowoczesna zbudowała z kandydatów o zbieżnych przekonaniach. Na zdecydowaną większość pytań (38 z 46) przynajmniej 70 proc. kandydatów udzieliło podobnych odpowiedzieli. Koncentrowali się głównie wokół haseł gospodarczych: deregulacji, liberalizacji gospodarki i odpowiedzialności fiskalnej.

Wszyscy kandydaci Nowoczesnej byli za ograniczeniem kadencji parlamentarzystów. Zdecydowanie (97 proc.) opowiadali się przeciw zasiłkom na wychowanie dzieci. Większość (powyżej 90 proc.) chciała wprowadzenia podatku liniowego, zmian systemu zamówień publicznych na uwzględniający pozacenowe kryteria, wsparcia dla innowacyjnych przedsiębiorców i inwestycji w odnawialne źródła energii.

Zdania kandydatów były wyraźnie podzielone tylko w dwóch kwestiach. 53 proc. chciało wprowadzenia ulg podatkowych dla innowacyjnych przedsiębiorców. Tyle samo było zwolennikami obowiązku równego dzielenia urlopu rodzicielskiego między matkę i ojca.

Rok po wyborach: czy coś się zmieniło?

Poglądy posłów Nowoczesnej są spójne z opiniami pozostałych kandydatów tej partii. Po roku od wyborów porównaliśmy odpowiedzi udzielone przez 20 z 30 obecnych posłów z ogłoszonym dwa tygodnie temu programem partii. Odpowiedzi członków klubu parlamentarnego są średnio w 75 proc. spójne z programem. Najbliższe oficjalnej linii partii są przekonania Adama Szłapki (zgodność na poziomie 86 proc.), następnie Kamili Gasiuk-Pihowicz i Katarzyny Lubnauer (85 proc.). Szef klubu – Ryszard Petru uzyskał wynik 81 proc.

500+ nowym standardem w polityce społecznej. Dostosowali się do niego początkowo przeciwni zwiększaniu wydatków budżetowych posłowie Nowoczesnej. W dniu wyborów w klubie .N jedynie Elżbieta Stępień była zwolenniczką stałych zasiłków dla rodziców. W swoim programie Nowoczesna krytykuje 500+, ale nie zamierza go znosić. Proponuje za to “racjonalizację jego celów” i “ograniczenie nieuzasadnionych świadczeń”. Na stanowisko klubu miały wpłynąć konsultacje społeczne, w których uczestniczyli posłowie.

Nowoczesna nie chce już oszczędzać na armii. Całkowicie zmieniło się stanowisko posłów w dziedzinie bezpieczeństwa. Zwiększenie wydatków na wojsko powyżej 2 proc. PKB poparło w kwestionariuszu czterech posłów i 28 proc. kandydatów, a zwiększenie liczby żołnierzy tylko jeden poseł i 21 proc. kandydatów. Obecnie program Nowoczesnej przewiduje podniesienie nakładów na wojsko do 2,5 proc. PKB i liczniejszą armię. Nie zmieniły się poglądy polityków Nowoczesnej na obecność baz NATO w Polsce: wszyscy posłowie i 96 proc. kandydatów byli za, ten postulat znalazł się też w programie.

Nowy pomysł na państwo: system gabinetowy. Według odpowiedzi w kwestionariuszu w dniu wyborów system premierowski chciało w Polsce budować tylko czterech posłów i 38 proc. kandydatów. Nie ma jednogłośnie popierali jednak inne zmiany ustrojowe, które teraz .N proponuje w programie: głosowanie przez internet i ograniczenie liczby kadencji parlamentarzystów. Korekcie uległo stanowisko w sprawie finansowania partii politycznych. W naszym kwestionariuszu 95 proc. kandydatów opowiedziało się za finansowaniem z datków obywateli, partia zaś proponuje system mieszany, w którym partie byłyby opłacane w 50 proc. przez obywateli i w 50 proc. z budżetu.

Samorządy wymagają zmian. 83 proc. kandydatów Nowoczesnej deklarowało, że “należy wypracować nowe reguły funkcjonowania samorządu lokalnego”. Tego samego zdania jest 12 z 15 posłów, którzy odpowiedzieli na to pytanie. W programie Nowoczesna proponuje oddanie większej władzy w ręce wspólnot lokalnych przez stosowanie budżetów partycypacyjnych. 76 proc kandydatów twierdziło, że państwo powinno przeznaczać więcej środków na zadania, których realizację narzuca samorządom (16/17 posłów). Nowoczesna postuluje zwiększenie udziału samprządów w podatkach PIT i CIT. To rozwiązanie poparło 14 posłów .N. Zdecydowana większość jest za ograniczeniem kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów gmin.

Związki partnerskie – liberalizujący wpływ klubu? W kwestiach światopoglądowych Nowoczesna od samego początku nie była monolitem. Dalej nim nie jest, choć doprecyzowała swoje stanowisko w kwestii związków partnerskich i religii w szkołach. W programie Nowoczesna kładzie nacisk na prawa i wolności obywatelskie. Zapowiada poparcie związków partnerskich zarówno dla osób hetero–, jak i homoseksualnych. To jedna z nielicznych kwestii, w których deklaracje kandydatów i wybranych do Sejmu rozchodzą się. Spośród 19 parlamentarzystów, którzy w dniu wyborów odpowiedzieli na pytanie o związki partnerskie, większość (15) było za związkami. Spośród kandydatów taki pogląd przedstawiło tylko 61 proc. Program Nowoczesnej zapowiada zniesienie finansowania lekcji religii w szkołach. Tego zdania jest 72 proc. kandydatów i 11 z 18 posłów. Konserwatywnym głosem w klubie jest np. Kornelia Wróblewska. Do etyki chrześcijańskiej odwołuje się wspomniana przy okazji zasiłków na dzieci Elżbieta Stępień, choć nie jest zwolenniczką finansowania lekcji religii z budżetu państwa i dopuszcza związki partnerskie.

Pomimo różnic, wyłonieni w szybkim, rynkowym naborze politycy Nowoczesnej okazali się grupą o zbliżonych poglądach. Rdzeń ich przekonań – odpowiedzialność fiskalna i liberalizm gospodarczy – został zachowany, ale w innych kwestiach takich jak polityka społeczna i sprawy światopoglądowe obecna Nowoczesna jest bardziej skłonna do kompromisów. Dofinansowania jej zdaniem wymagają polityka społeczna i obronna. Jak dowiadujemy się od Nowoczesnej, na zmianę poglądów miała wpływ praca w komisjach parlamentarnych i dyskutowane w nich kwestie potrzeb socjalnych oraz zagrożeń bezpieczeństwa państwa.

– Program jest jak puszka Pandory – komentuje ważny polityk Nowoczesnej. – Wychodzą różnice, bo nigdy się wszystkich nie zadowoli. Ważne jest, aby przegadać, co nas łączy i jak chcemy budować własną tożsamość jako partia.

Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Dziennikarstwo danych, czyli o samorządzie inaczej

PE: wspólna prokuratura, cyberbezpieczeństwo i Brexit

Sejm: Trzy projekty opozycji: mowa nienawiści, dostęp do broni i przemoc policji