Wizyta premier Beaty Szydło w Albanii 9 grudnia. Fot. P. Tracz / KPRM

Polska nie chce usłyszeć uchodźców

Od początku roku do 9 listopada ochronę międzynarodową na terenie Polski otrzymało 241 osób, w tym 39 Syryjczyków.

Aleksandra ChrzanowskaWitold Klaus
Dodane 21 grudnia 2016
Od prawie 25 lat Polska buduje system pomocy dla uchodźców i osób ubiegających się o ten status. Obecnie organem, który odpowiada za rozpatrzenie wniosku o nadanie statusu uchodźcy oraz za zapewnienie wsparcia osobom w trakcie tej procedury jest Urząd do Spraw Cudzoziemców (UdSC). Uchodźca, który wystąpi w Polsce o udzielenie ochrony międzynarodowej, w wyniku postępowania może otrzymać status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą.
 
Według danych UdSC w ciągu ostatniej dekady rocznie o azyl w Polsce wnioskuje średnio około 10 tys. osób. Od kilkunastu lat najliczniejszą grupę wśród azylantów (50–90 proc.) niezmiennie stanowią obywatele Rosji narodowości czeczeńskiej. Kolejne grupy pod względem liczebności wnioskodawców – w różnych proporcjach w zależności od okresu – to obywatele kilku republik byłego Związku Radzieckiego: Armenii, Białorusi, Gruzji, Kirgistanu, Tadżykistanu, Ukrainy.

Uchodźcy w Polsce w 2016 r.

Według danych UdSC od początku 2016 r. do 9 listopada wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej w Polsce złożyło łącznie 11 236 cudzoziemców. Ponad 90 proc. z nich to obywatele trzech państw: Rosji (73 proc. ogółu; przede wszystkim Czeczeni), Ukrainy (10 proc.) i Tadżykistanu (8 proc.). Kolejne stosunkowo licznie reprezentowane przez azylantów państwa pochodzenia to Armenia (3 proc.), Gruzja, Wietnam, Kirgistan i Turcja (po 1 proc. ogółu). Obywatele pozostałych kilkudziesięciu krajów złożyli łącznie 421 wniosków obejmujących 591 osób (5 proc. ogółu).
 
Szef Urzędu ds. Cudzoziemców wydał łącznie w bieżącym roku 11 111 decyzji (część z nich dotyczyła wniosków złożonych w poprzednich latach). 1 849 osób (17 proc.) otrzymało decyzję negatywną, a 9 021 spraw (81 proc.) zostało umorzonych. Ochronę otrzymała znikoma liczba 241 osób (2 proc. ogólnej liczby wydanych decyzji).
 
Osoby, które najliczniej otrzymały którąś z form ochrony to obywatele: - Rosji: 86 osób, otrzymywali głównie ochronę uzupełniającą; - Syrii: 39 osób – głównie status uchodźcy; - Ukrainy: 37 osób – głównie ochronę uzupełniającą; - Iraku: 18 osób – głównie ochronę uzupełniającą.
 
W przypadku obywateli Rosji i Ukrainy bardzo niewielki odsetek wszystkich osób, ubiegających się o status uchodźcy, otrzymuje jakąkolwiek formę ochrony.
 
W porównaniu z analogicznym okresem w 2015 r. ogólna liczba osób, które ubiegały się o status uchodźcy wzrosła o 9 proc. Znacznie spadła liczba wnioskodawców z Ukrainy (o 44 proc.) oraz ponad dwukrotnie z Tadżykistanu. Tadżycy wyjeżdżają z powodu wewnętrznym konfliktu politycznego w tym kraju. W związku z konfliktem między Armenią i Azerbejdżanem w Górnym Karabachu ponad dwukrotnie wzrosła również liczba wnioskodawców z Armenii.
 
Stosunkowo wysoka liczba syryjskich uchodźców w 2015 r. nie była wynikiem spontanicznego przyjazdu do naszego kraju, a działań prowadzonych z inicjatywy Fundacji Estera, która sprowadziła do Polski 158 osób (z łącznej liczby 295 Syryjczyków aplikujących w 2015 r. o ochronę międzynarodową w Polsce).
 
Wzrosła liczba sprawa umorzonych: z 69 proc. wszystkich decyzji w 2015 r. do 81 proc. w 2016 r. Wynika to przede wszystkim z tego, że cudzoziemcy po złożeniu wniosku o nadanie statusu uchodźcy w Polsce z różnych powodów decydują się na opuszczenie naszego kraju i na wyjazd do innego kraju Unii Europejskiej jeszcze przed zakończeniem postępowania o udzielenie im ochrony międzynarodowej.
 
Debata MamPrawoWiedziec.pl, Grupa Zagranica, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, uchodźcy.info „Jak Polska pomaga uchodźcom?”:

Na jaką pomoc mogą liczyć uchodźcy w Polsce?

Podczas postępowania o udzielenie ochrony międzynarodowej cudzoziemcy zasadniczo nie mają prawa do pracy, mogą natomiast korzystać z pomocy socjalnej UdSC. Obejmuje ona zakwaterowanie i wyżywienie w ośrodku dla uchodźców lub korzystanie z tzw. świadczeń „pozaośrodkowych”, czyli ekwiwalentu finansowego przeznaczonego na wynajęcie mieszkania i utrzymanie się poza ośrodkiem. Osoby mieszkające w ośrodku dla uchodźców otrzymują także dodatkowo: 9 zł dziennie w zamian za wyżywienie dla dzieci do 6 roku życia oraz dla dzieci chodzących do szkoły, jednorazową pomoc w wysokości 140 zł na zakup odzieży i obuwia, 70 zł „kieszonkowego” miesięcznie (na zakup środków higienicznych). Wszyscy cudzoziemcy ubiegający się o ochronę międzynarodową mają również zagwarantowany: dostęp do szkół publicznych i pomocy dydaktycznych oraz prawo do pomocy medycznej (dostęp do lekarza pierwszego kontaktu, pielęgniarek i pomocy psychologicznej w ośrodkach dla uchodźców, wizyty specjalistyczne w wybranych placówkach medycznych, opieka stomatologiczna).
 
W okresie styczeń-listopad 2016 r. pod opieką UdSC pozostawało od 4 060 do 4 230 osób. Średnio prawie 60 proc. z nich (ok. 2 300 – 2 550 osób) wybierało świadczenia „pozaośrodkowe”, mimo że kwota otrzymywana na wynajęcie mieszkania i pełne utrzymanie oraz wyżywienie się jest bardzo niewielka, np. osoba samotnie gospodarująca otrzymuje 750 zł miesięcznie, rodzina 2-osobowa – 1200 zł, a rodzina 5-osobowa – 1700 zł. To mnie niż wynosi minimum socjalne, czyli środki niezbędne do przeżycie.
 
Osoby, które otrzymują status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą, zyskują w Polsce równe prawa z obywatelami (poza prawem wyborczym): prawo do pracy bez zezwolenia, do edukacji, do opieki medycznej, do pomocy społecznej itd. Ponadto mogą wziąć udział w rocznym indywidualnym programie integracji realizowanym przez powiatowe centra pomocy rodzinie, w ramach którego otrzymują wsparcie pracownika socjalnego w załatwianiu wszelkich codziennych spraw związanych z ułożeniem sobie życia w Polsce, a także pomoc finansową na życie i wydatki związane z nauką języka polskiego. Pomoc ta wynosi maksymalnie do 1335 zł miesięcznie dla osoby samotnie gospodarującej, do 934,50 zł miesięcznie na osobę w rodzinie 2-osobowej, do 801 zł miesięcznie na osobę w rodzinie 3-osobowej, do 667,50 zł miesięcznie na osobę w rodzinie 4-osobowej i większej.

Sytuacja na polskiej granicy

W 2016 r. Polska wycofała się z planu przyjęcia uchodźców z Bliskiego Wschodu, którzy – zgodnie ze zobowiązaniami poprzedniego rządu – mieli być do końca 2017 r. w liczbie ok. 6 tys. relokowani z Włoch i Grecji oraz w liczbie ok. tysiąca z obozów dla uchodźców w Libanie. Na niespotykaną dotąd skalę Polska zaczęła także ograniczać dostęp do możliwości ubiegania się o ochronę międzynarodową tym, którzy od lat przyjeżdżają zza naszej wschodniej granicy w obawie przed prześladowaniami we własnych krajach.
 
Sygnały o nieprzyjmowaniu od cudzoziemców wniosków o nadanie statusu uchodźcy przez funkcjonariuszy Straży Granicznej na przejściu kolejowym Brześć-Terespol docierały do organizacji pozarządowych od lat, jednak nasiliły się znacznie od jesieni 2015 r., by apogeum osiągnąć w ostatnich miesiącach. SG wydaje decyzje o odmowie wjazdu w związku z brakiem wizy lub dokumentu uprawniającego do wjazdu, choć – zgodnie z prawem krajowym i międzynarodowym – ma obowiązek bezwzględnie wpuścić każdego cudzoziemca, który prosi o ochronę międzynarodową. SG twierdzi, że nie wpuszcza tylko tych, którzy nie deklarują woli ubiegania się o ochronę, natomiast przytłaczająca większość cudzoziemców kontaktujących się z organizacjami pozarządowymi przekonuje, że wyraźnie prosi o ochronę, lecz funkcjonariusze „nie chcą ich usłyszeć”.
 
Sytuację tę potwierdziły przeprowadzony w okresie styczeń-kwiecień 2016 r. precedensowy monitoring Stowarzyszenia Interwencji Prawnej, sierpniowa wizytacja rzecznika praw obywatelskich w Terespolu oraz późniejsze interwencje białoruskich obrońców praw człowieka z organizacji Human Constanta i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, a także liczne doniesienia medialne. Problem dotyczy głównie Czeczenów i Tadżyków, którzy w ciągu ostatniego roku dziesiątkami czy nawet setkami wielokrotnie „odbijają się” od granicy w Terespolu, gdyż SG przepuszcza maksymalnie kilka rodzin dziennie, i – nie mogąc wrócić do swoich krajów – koczują całymi rodzinami na dworcu w Brześciu.
 
Sytuacja pogorszyła się po sierpniowej wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka dla TVN 24. Uznał on, że Czeczeni nie potrzebują ochrony, bo w ich kraju nie ma wojny, a sytuacja na granicy Brześć-Terespol to „testowanie otworzenia nowego szlaku napływu muzułmańskich emigrantów do Europy”.
 
Tymczasem Terespol jest przejściem granicznym, na którym od lat składanych jest najwięcej wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej w Polsce przede wszystkim przez uchodźców z Czeczenii, a także z innych krajów byłego ZSSR.

Polacy wobec uchodźców

Do niedawna Polacy mieli raczej pozytywne nastawienie do migrantów – w 2011 r. prawie 40 proc. społeczeństwa twierdziło, że ich obecność sprawia, że nasze państwo jest bardziej interesujące. Jeszcze cieplejsze nastawienie było prezentowane wobec uchodźców – w 2008 r. pełną bądź dużą akceptację wobec nich wyrażało 88 proc. warszawiaków i 83 proc. mieszkańców Góry Kalwarii („Uchodźcy w oczach mieszkańców Warszawy i Góry Kalwarii”, TNS OBOP dla Polskiej Akcji Humanitarnej, Warszawa 2008).
 
Zmiana nastąpiła w połowie 2015 r. w związku z tzw. kryzysem uchodźczym w Unii Europejskiej i przyjazdem ponad miliona uchodźców na nasz kontynent. O ile jeszcze w maju 2015 r. ponad 70 proc. badanych twierdziło, że powinniśmy przyjmować uchodźców, choćby na czas unormowania sytuacji politycznej w ich krajach pochodzenia, to od sierpnia 2015 r. widzimy znaczny i szybki spadek postaw akceptujących ich obecność. W kwietniu 2016 r. aż 61 proc. Polaków twierdziło, że są przeciwni przyjmowaniu uchodźców.
 
Od końca 2015 r. widać podział Polaków na dwie grupy – około 55 proc. społeczeństwa jest niechętnych uchodźcom, a akceptację dla nich wyraża ok. 40 proc. badanych („Stosunek do przyjmowania uchodźców. Komunikat z badań” 136/2016, CBOS).
 
Większy sprzeciw społeczny budzi napływ uchodźców z Bliskiego Wchodu i Afryki. Niechętnych im jest ponad dwie trzecie społeczeństwa. Przychylniej za to Polacy patrzą na napływ Ukraińców – ok. 55 proc. badanych byłaby skłonna ich przyjąć w naszym kraju. Niechęć do uchodźców z państw postrzeganych jako muzułmańskie jest skorelowana z poczuciem zagrożenia atakami terrorystycznymi – od marca 2015 r. średnio 55-60 proc. Polaków uznawało zagrożenie takim atakiem za realne (odsetek ten zmniejszył się w sierpniu 2016 r. do 49 proc.). Ta obawa przed terrorystami powoduje, że aż 90 proc. Polaków zgodziłaby się na zwiększenie kontroli na lotniskach czy dworcach kolejowych, 78 proc. poparłoby zaostrzenie przepisów migracyjnych, a ponad połowa badanych zgodziłaby się nawet na poniesienie dodatkowych kosztów związanych z wydatkami na bezpieczeństwo („Zagrożenie terroryzmem, Komunikat z badań” 127/2016, CBOS).
 
Arabowie przez 85 proc. Polaków są uważani za osoby dalekie nam kulturowo, niebudzące sympatii ani zaufania (76 proc. – 79 proc. wskazań) oraz mogące stanowić zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa (69 proc. badanych). Podobnie postrzegamy także Afrykanów – nie budzą oni zaufania u 58 proc. Polaków, a 57 proc. postrzega ich jako zagrożenie. Oceny te w 2016 r. pogorszyły się w stosunku do badań z roku poprzedniego. Generalnie aż 61 proc. respondentów stwierdziło, że napływający do Polski cudzoziemcy stanowią zagrożenie dla naszego kraju. Jedna czwarta Polaków uważa, że generalnie cudzoziemcy niszczą jedność społeczeństwa i powodują degradację naszej kultury – odsetek ten wzrósł znacznie w porównaniu z 2015 r. (z 16 proc. do 23 proc.). Widzę o cudzoziemcach Polacy czerpią jednak nie z własnych doświadczeń (jedynie około połowa badanych), a z mediów czy informacji zasłyszanych od innych osób (Badanie Ipsos dla IOM na temat postaw wobec cudzoziemców w Polsce, Warszawa, wrzesień 2016).
 
Najbardziej niechętni uchodźcom z Bliskiego Wschodu i Afryki są młodzi w wieku 18-34 lata – aż 79 proc. badanych („Stosunek do przyjmowania uchodźców. Komunikat z badań” 136/2016). Postawy antyuchodźcze Polacy wyrażają przede wszystkim w internecie: 81 proc. prezentowało negatywne nastawienie, przychylni wobec uchodźców było 6 proc. użytkowników („Polacy o uchodźcach – w internecie i w realu. Komunikat z badań” 149/2015). Pytani o niechęć wobec przyjmowania uchodźców młodzi powtarzają przede wszystkim argumenty obecne w debacie publicznej, jednak ważnym elementem ich odpowiedzi jest obawa o bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo kobiet, a także zagrożenie dla polskiej kultury (D. Hall, A. Mikulska-Jolles, „Uprzedzenia, strach czy niewiedza? Młodzi Polacy o powodach niechęci do przyjmowania uchodźców”, „Analizy Raporty Ekspertyzy” 2016, nr 1).

Sejm w sprawie uchodźców

W 2015 r. rząd Ewy Kopacz zgodził się na przejęcie części uchodźców z Grecji i Włoch. Obecna ekipa wycofała się z tego zobowiązania. Przed wyborami MamPrawoWiedziec.pl zapytało kandydatów, jak powinna wyglądac polityka integracyjna Polski wobec tych uchodźców. Wśród posłów, którzy wypełnili kwestionariusz, zdania były podzielone: za większą integracją uchodźców w Polsce opowiedziało się 17 parlamentarzystów, a 21 było za udzielaniem im wyłącznie tymczasowego schronienia.
 
W marcu 2016 r. dylemat przestał dotyczyć najbliższej przyszłości. 1 kwietnia posłowie przyjęli uchwałę w sprawie polityki imigracyjnej państwa polskiego na forum Unii Europejskiej. Sejm negatywnie ocenił decyzję Rady Unii Europejskiej z 22 września 2015 r. w sprawie relokacji 120 tys. uchodźców i cofnął poparcie, jakie wyraził w głosowaniu na forum Rady ówczesny rząd PO-PSL. 2 grudnia Sejm przyjął kolejną uchwałę autorstwa komisji ds. Unii Europejskiej, która podtrzymuje sprzeciw wobec stałych mechanizmów relokacji uchodźców.
 
20 maja 2016 r. Sejm przyjął zmiany w przepisach dotyczących udzielania ochrony cudzoziemcom na terenie Polski. Ich celem było uszczelnienie procedury przyjmowania uchodźców w Polsce i zwiększenie bezpieczeństwa państwa w obliczu kryzysu migracyjnego. Służby otrzymały kilka tygodni więcej (45 dni zamiast siedmiu) na przekazanie informacji, czy wjazd cudzoziemca do Polski może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. Z wnioskiem o udostępnienie tych danych będzie mógł wystąpić szef Urzędu ds. Cudzoziemców do komendantów głównych policji, Straży Granicznej lub szefa ABW. Jeśli przynajmniej jeden z tych organów wskaże, że istnieje zagrożenie, szef Urzędu ds. Cudzoziemców informuje państwo, z którego cudzoziemiec miał być przesiedlony, że nie został zakwalifikowany. Tzw. milcząca zgoda, czyli brak odpowiedzi od szefa którejś ze służb, nie oznacza, że można przyjąć cudzoziemca. Sprawdzeniu przez służby nie podlegają osoby poniżej 13. roku życia.
 
21 października 2016 r. posłowie niemal jednomyślnie przegłosowali uchwałę, w której sprzeciwili się ustanowieniu przez Komisję Europejską stałego mechanizmu alokacji uchodźców do krajów członkowskich. Nie zgodzili się również na ponoszenie przez Polskę odpowiedzialności finansowej za niewywiązywanie się z nałożonych przez Unię zobowiązań. Inne zdanie niż sejmowa większość miał tylko Marcin Święcicki (PO), który wstrzymał się od głosu.
MamPrawoWiedziec.pl zapytało posłów o powody takiej decyzji Sejmu, ich wypowiedzi można zobaczyć tutaj:

KOMENTARZ

 
Wydaje się, że 7 tys. uchodźców przyjętych w ciągu 2 lat, za których Polska miałaby przejąć odpowiedzialność wspierając państwa południowej Europy w ramach tzw. rozdzielnika Komisji Europejskiej, nie stanowiłoby żadnego problemu dla polskiego systemu azylowego. Pozytywnym elementem była chęć włączenia się części samorządów w przyjmowanie uchodźców na swoim terenie, a w mniejszych miejscowościach nawet poczucie osobistej odpowiedzialności włodarzy za integrację przyjezdnych. W badaniach samorządowcy wskazywali jednak na potrzebę wsparcia ze strony władz centralnych, przede wszystkim w zakresie podniesienia ich wiedzy na temat pracy z osobami z innych kultur i ich integracji w Polsce. Mówili o potrzebie jasnego określenia oczekiwań rządu wobec ich pracy. Wskazywali na wiele zła, które wyrządziły doniesienia medialne i wypowiedzi polityków budujących niechęć czy wręcz wrogość, wobec uchodźców. Liczyli na budowanie przez nich pozytywnego nastawienia społecznego w stosunku do potrzebujących.
Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

Sejm: Minister sprawiedliwości przejmie władzę nad sądami i zaostrza kary za okrucieństwo wobec zwierząt, wraca pigułka dzień po

PE: Czy niekorzystne dla Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego nowe prawo na Węgrzech łamie demokratyczne standardy?

Sejm: ciąg dalszy zmian w sądownictwie