Flickr/ Oregon Department of Agriculture, pole kukurydzy

Nie ma upraw, ale będzie rejestr

UE wymaga od Polski utworzenia rejestru genetycznie modyfikowanych upraw – w Polsce obecnie GMO sadzić nie można. Rolnicy i hodowcy boją się, że spis to pierwszy krok w kierunku legalizacji transgenicznych roślin.

Magdalena Wnuk
Dodane 9 lutego 2018

Swój sprzeciw wobec dopuszczenia upraw GMO w Polsce PiS wyrażał od lat. W 2014 r. głosował przeciwko nowelizacji autorstwa rządu PO-PSL. Ustawa dopuściła kontrolowane użycie GMO w celach naukowych i inżynieryjnych, pod warunkiem że organizmy nie przedostaną się do otoczenia.

W przeszłości polscy rolnicy eksperymentowali z uprawami zmodyfikowanej kukurydzy koncernu Monsanto MON810 – jedynej odmiany uprawianej w Unii Europejskiej. Na legalne uprawy kukurydzy można było natknąć się w Polsce jeszcze w 2011 r. Od 2013 r. obowiązuje zakaz stosowania w Polsce nasion MON810.

Nasz rynek nie jest całkowicie wolny od GMO. Podobnie jak w innych krajach europejskich w Polsce można dostać produkty zawierające organizmy transgeniczne, np. 60 proc. składu paszy dla zwierząt to genetycznie zmodyfikowana śruta sojowa. O popularności transgenicznych karm świadczy również fakt, że termin wejścia w życie przepisu zakazującego ich stosowania był parokrotnie przesuwany – obecnie ma wejść w życie 1 stycznia 2019 r.

Minister i strona społeczna dyskutują o szkodliwości GMO

Głównym celem ustawy było utworzenie wymaganego przez prawodawstwo unijne rejestru upraw GMO. Za wpisaniem do ustawy obowiązku prowadzenia spisu skutecznie interweniowała w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości organizacja Instytut Spraw Obywatelskich INSPRO. W marcu 2017 r. ministerstwo środowiska wniosło własny projekt o GMO.

– Czy na sali znajdują się osoby, wykonujące zawodową działalność lobbingową? Jeżeli tak, to proszę o przedstawienie się i poinformowanie, jaką firmę reprezentują. Nie widzę – tym proceduralnym pytaniem tradycyjnie rozpoczęło się pierwsze posiedzenie komisji dotyczące projektu. Według polskiego prawa lobbysta zawodowy nie reprezentuje interesów swoich, ale innej firmy lub osoby – takich osób rzeczywiście na sali nie było. Ale na treść noweli nie wpływali wyłącznie urzędnicy w ministerstwie i posłowie. Cztery posiedzenia komisji sejmowych, które odbyły się w jej sprawie, zgromadziły przedstawicieli 51 instytucji, związków zawodowych, organizacji i firm. Oprócz nich przyszli także rolnicy i hodowcy zwierząt.

Stanowisko uczestników podsumowała Edyta Jaroszewska-Nowak ze Stowarzyszenia Ekoland: – Nie będę udowadniać szkodliwości GMO, bo wszyscy o tym wiedzą.

Copy: Elektroniczne systemy głosowań w gminach
Infogram

Sprzeciwiali się wprowadzeniu jakiejkolwiek furtki dla upraw GMO w Polsce. – Jesteśmy przeciwnikami GMO – skwitował krótko swoje stanowisko prezes Grupy Producentów Trzody Chlewnej BLONDYNA. Jednocześnie zaznaczył, że nagłe wyeliminowanie pasz z GMO będzie niekorzystne dla branży hodowców, ale w dłuższej perspektywie należy to zrobić.

O szkodliwości GMO przekonywali też naukowcy z Politechniki Rzeszowskiej i kancelaria prawna reprezentująca rolników.

Szlifowanie przepisów w komisji

Strona społeczna krytykowała przede wszystkim wpisane do ustawy pojęcie „strefa upraw GMO” razem z warunkami ich tworzenia. Zdaniem przeciwników regulacji, m.in. Anny Szmelcer ze Stowarzyszenia „Polska Wolna od GMO” i Jadwigi Łopaty z Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi, zapisy te są niepotrzebne, bo uprawy roślin genetycznie zmodyfikowanych są w Polsce zakazane i o żadnych strefach uprawy nie powinno być mowy.

Już na pierwszym posiedzeniu komisji w tej sprawie odpowiedź ministra środowiska Jana Szyszki była bardzo ugodowa: – Jeśli państwo uważacie, że trzeba zlikwidować ten zapis, a tylko pozostanie nam sam rejestr, to szanowni państwo, przyklasnę państwu tak, jak można – zapewniał Szyszko.

„Strefa upraw” została usunięta z ustawy, nadal jednak przepisy umożliwiają wpis do rejestru upraw GMO (czyli de facto utworzenie takiej uprawy). W pierwszym projekcie ustawy rząd chciał, aby na wysiew GMO musieli wyrazić zgodę wszyscy gospodarze terenów leżących w promieniu trzech kilometrów od uprawy. Spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem organizacji i rolników. W odpowiedzi na krytyczne głosy z sali Szyszko podszedł do zapisu bardzo elastycznie: – Proszę bardzo, można zmienić do 10 km.

Przeciwnicy GMO lobbowali za zwiększeniem odległości do 30 km. Ministerstwo nie popiera tej zmiany, ponieważ ich zdaniem jest ono równoznaczne z wprowadzeniem całkowitego zakazu GMO w Polsce, a taki zakaz jest niezgodny z unijnym prawem. Posłowie przyjęli jednak poprawkę na posiedzeniu w grudniu. Utworzenie uprawy nadal wymaga zgody gospodarzy i pszczelarzy, a także uchwały gminy – w praktyce stanie się to niemożliwe.

Europa się sprzeciwia, ale konsumuje

Najwięcej genetycznie zmodyfikowanej roślinności sadzą Stany Zjednoczone (w 2015 r. ponad 70 mln hektarów), Brazylia (ponad 40 mln ha) i Argentyna (ponad 20 mln ha). Największą część tych upraw stanowi soja, bawełna, kukurydza i rzepak.

Uprawy GMO na świecie
Infogram

W Europie uprawia się tylko jedną odmianę GMO – kukurydzę MON810, która jest odporna na jeden szczególnie szkodliwy gatunek pasożytów. Dzięki temu rośliny nie trzeba opryskiwać środkami chemicznymi. W 2015 r. najwięcej upraw było w Hiszpanii, Portugalii, Czechach, Słowacji i Rumunii, ale i tak zajmowały one najwyżej 100 tys. ha na kraj.

European Food Safety Authority, unijna instytucja badająca wpływ GMO na środowisko i zdrowie ludzi, uznała za bezpieczne kilkadziesiąt odmian genetycznie zmodyfikowanych roślin, głównie bawełny, kukurydzy i soi. Jak twierdzi w wywiadzie dla gazeta.pl Marcin Rotkiewicz, dziennikarz naukowy i orędownik większego wykorzystania organizmów transgenicznych w rolnictwie, mimo pozytywnych wyników badań „dla Unii Europejskiej wszystkie rośliny GMO są z definicji podejrzane”. Decyzje o ich dopuszczeniu na rynek UE należą do Komisji Europejskiej i Rady i są podejmowane głównie w oparciu o kryteria polityczne, a nie naukowe.

Choć w Europie na bardzo małą skalę uprawia się rośliny modyfikowane genetycznie, Unia Europejska jest jednym z największych konsumentów produktów transgenicznych: żywności, pasz dla zwierząt oraz biopaliw. Produkty zawierające GMO muszą być dopuszczone przez UE i oznakowane. Producenci nabiału i wyrobów mięsnych uzyskiwanego ze zwierząt karmionych paszą z GMO nie mają jednak obowiązku informowania o tym konsumentów.

 

Lista podmiotów, które uczestniczyły w pracach komisji:
  1. Stowarzyszenie Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi Ekoland
  2. Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO
  3. Fundacja Strefa Zieleni
  4. Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT
  5. Wydział Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej
  6. Instytut Chemii Organicznej PAN
  7. Instytut Spraw Obywatelskich INSPRO
  8. Fundacja „Pożywienie Darem Serca”
  9. Stowarzyszenie Gospodarki Dobra Wspólnego
  10. Krajowa Rada Izb Rolniczych
  11. NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych
  12. Grupa Producentów Trzody Chlewnej Blondyna sp. z o.o.
  13. Polska Izba Technologii i Wyrobów Naturalnych Stowarzyszenia Ekosystem – Dziedzictwo Natury
  14. Biuro Federacji Związków Pracodawców Dzierżawców i Właścicieli Rolnych
  15. Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj
  16. Ogólnopolski Związek Producentów Drobiu POLDRÓB
  17. Polskie Stowarzyszenie Duchowych Uzdrowicieli
  18. Instytut Gospodarki Rolnej
  19. Polska EkoSpołeczność
  20. Stowarzyszenia na Rzecz Naturalnego Rodzenia
  21. Kancelaria prawna Kaszyński Lewandowski Adwokaci
  22. Stowarzyszenia Iskra
  23. Obywatele RP
  24. Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych
  25. Instytut Studiów Strategicznych
  26. Beskidzkie Stowarzyszenie Produkcji Ekologicznej i Turystyki BEST PROEKO
  27. Fundacja Alterpedia
  28. Stowarzyszenie Pszczelarzy Eko-Bieszczady
  29. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przetwórców i Producentów Produktów Ekologicznych „Polska Ekologia”
  30. Światowe Centrum Ekorozwoju
  31. Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne
  32. Stowarzyszenie Przyjaciół Kluczkowa
  33. Stowarzyszenie Czysta Natura
  34. Stowarzyszenie Pszczelarzy Polskich „Polanka”
  35. Fundacja „Z Pokolenia Na Pokolenie”
  36. Związek Zawodowy Rolników „Ojczyzna”
  37. Stowarzyszenie STOPZET
  38. Uniwersytet Duchowy Brahma Kumaris
  39. Gabinet Psychoterapii i Seksuologii „Auxilium”
  40. Spółdzielnia Świetlik–Reaktywacja w Gdańsku
  41. Inicjatywa Przeserca
  42. Nawigatorzy Jutra Fundacji Jesteśmy Zmianą
  43. Stowarzyszenie Rolników i Konsumentów Kukiz'15
  44. Stowarzyszenie Szczęśliwice
  45. Towarzystwo Lekarzy Polskich
  46. Konwent Narodowy Polski
  47. BALLS Sp. z o.o.
  48. Grupa Dr Nona
  49. Towarzystwo Lekarzy Medycyny Zintegrowanej
  50. Wolni Ludzie.org
  51. Stowarzyszenie Racjonalna Polska
Podobał ci się tekst? Udostępnij go klikając w przycisk po prawej stronie!

Przeczytaj też najpopularniejsze teksty ostatnich tygodni

PE: Czy Unię czekają ostre cięcia finansowe?

Sejm: Drugie podejście rządu do reformy instytucji badawczych

Nowe prawa w tym tygodniu (30 kwietnia - 6 maja 2018 r.)